Formuła 1
W
GP Styrii
09 lip
-
12 lip
Kolejne wydarzenie za
32 dni
W
GP 70-lecia F1
06 sie
-
09 sie
Kolejne wydarzenie za
60 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
89 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
103 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
124 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
138 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
145 dni
Zobacz pełną wersję:

Brundle łączy Sainza z Ferrari

akcje
komentarze
Brundle łączy Sainza z Ferrari
Autor:
22 mar 2020, 11:58

Zdaniem komentatora telewizyjnego, w przeszłości kierowcy Formuły 1 - Martina Brundle'a, dołączenie Carlosa Sainza do Ferrari pozostaje realnym scenariuszem.

Kontrakt Sebastiana Vettela z Ferrari wygasa wraz z końcem roku. Po mało udanym minionym sezonie wielu obserwatorów uważa, że przyszłość Niemca w Maranello jest więcej niż niepewna. Choć szef włoskiej stajni - Mattia Binotto po raz kolejny stwierdził, iż najwięcej zależy od samego Vettela, nie brakuje spekulacji dotyczących następców czterokrotnego mistrza świata. Na giełdzie nazwisk znajduje się również Carlos Sainz, który ma za sobą dobre występy w barwach McLarena, okraszone podium w Grand Prix Brazylii.

Czytaj również:

Zapytany przez Daily Mail czy ekipa z Woking może obawiać się utraty Sainza, Brundle odpowiedział: - Tak, jeśli nie ma nowej umowy [aktualna kończy się w grudniu]. Zawsze uważałem, że Carlos to dobry wybór, gdy w McLarenie nie byli tego pewni.

- Myślę, że ma sportową mentalność zwycięzcy, którą nabył od ojca, dwukrotnego mistrza świata w rajdach samochodowych.

W sezonie 2015 Sainz bronił barw Toro Rosso razem z Maxem Verstappenem, uważanym przez wielu za przyszłego mistrza świata.

- Jestem zdania, że osiągi Carlosa były bardzo bliskie tym, które prezentował Verstappen, gdy jeździli razem w Toro Rosso. Potem wkradła się polityka. Dołączyli ojcowie i rozpoczęła się walka między obiema stronami garażu. [Szefostwo] opowiedziało się za Maxem. Myślę jednak, że Carlos wiele mu nie ustępował - podsumował Martin Brundle.

Następny artykuł
Ściganie w F1 po czterdziestce?

Poprzedni artykuł

Ściganie w F1 po czterdziestce?

Następny artykuł

Sześć zespołów chciało Kubicę

Sześć zespołów chciało Kubicę
Załaduj komentarze