Budkowski zaskoczony trudnościami Alonso

Marcin Budkowski nie spodziewał się, że powrót Fernando Alonso do Formuły 1 okaże się tak trudny dla Hiszpana.

Budkowski zaskoczony trudnościami Alonso

Dwukrotny mistrz świata F1 nie jest jedynym, który ma sporo kłopotów na początku sezonu 2021. W rzeczywistości jest tak w przypadku wielu czołowych kierowców, którzy zmienili zespoły przed tegorocznymi mistrzostwami. Jeśli chodzi o Alonso dochodzą do tego jeszcze dwa lata spędzone poza królową sportów motorowych.

- Na początku sezonu powiedziałem, że Sebastian Vettel będzie potrzebował trzech lub czterech wyścigów, aby się dostosować [red. do Astona Martina] - przekazał były kierowca F1, obecnie komentator w Sport1, Marc Surer.

- W przypadku Ricciardo widzimy, że naprawdę zaczyna się poprawiać. Natomiast nie jest tak dobrze jeśli chodzi o Vettela. To samo dotyczy też innych. Perez ma problemy. Sainz nie nadąża za swoim kolegą z zespołu - kontynuował.

Wskazuje, że brak testów zimowych i złożoność nowoczesnych samochodów powodują problemy u zawodników, ale „trwa to znacznie dłużej niż myślałem”.

Czytaj również:

Szef Alpine - Marcin Budkowski, zgadza się z powyższymi twierdzeniami.

- W dzisiejszych czasach trudno jest dostosować się do nowego zespołu - powiedział Budkowski.

- Fernando jest niezwykle utalentowany, ale nie zapominajmy, że Formuła 1 jest na innym poziomie niż pozostałe kategorie wyścigowe i nie chodzi tu o samą jazdę - dodał. - Tutaj trzeba wycisnąć sto procent możliwości z samochodu.

Na pytanie, ile czasu będzie potrzebował 39-letni Alonso, aby odnaleźć się w zespole Alpine, odparł: - Nie mam pojęcia.

- On nadal wie, że nazywa się Fernando Alonso. Nie zapominasz z dnia na dzień umiejętności szybkiej jazdy. Dzięki jego pokorze oraz dojrzałości, wróci to w sposób naturalny. Realnie podchodząc do sprawy, nie sądzę, aby Fernando cokolwiek zlekceważył. Jednak z drugiej strony nie spodziewałem się, że będzie to dla niego takie trudne - zakończył.

Polecane video:

akcje
komentarze
To był najlepszy Williams
Poprzedni artykuł

To był najlepszy Williams

Następny artykuł

Perezowi wciąż brakuje prędkości

Perezowi wciąż brakuje prędkości
Załaduj komentarze