Cadillac chce zdobyć szacunek
Pomimo że Cadillac ma przed sobą dopiero pierwszy sezon w Formule 1, chce zrobić dobre wrażenie na rywalach.
Sergio Perez, Cadillac Racing, Valtteri Bottas, Cadillac Racing
Autor zdjęcia: Kym Illman (Getty Images)
Konsultant Cadillaca, Pat Symonds, twierdzi, że jedenasty zespół F1 chce stylem w jaki podchodzi do swojego debiutanckiego sezonu zdobyć szacunek bardziej doświadczonych rywali.
Chociaż ciężko przewidzieć szanse amerykańskiego zespołu, Cadillac nie wydaje się być całkowicie poza grą.
Zamiast jednak stawiać sobie ambitne cele, jakimi są zdobyte punkty, Cadillac ma nadzieję stać się uznaną i szanowaną ekipą F1 w 2026 roku, realizując stopniowo swoje długoterminowe cele.
- Trudno jest to oceniać liczbowo – powiedział Pat Symonds, weteran F1 i konsultant inżynieryjny Cadillaca, po tym, jak kierowcy zespołu, Valtteri Bottas i Sergio Perez, pokonali łącznie 107 okrążeń pierwszego dnia testów w Bahrajnie. - Ale jedną rzeczą, która jest naprawdę ważna, jest to, żebyśmy zasłużyli na szacunek innych zespołów.
- To dla mnie szczególnie ważne, ponieważ uważam, że na ten szacunek zasługujemy i nie dotyczy to tylko samochodu, ale całego naszego działania. W Barcelonie bardzo cieszyliśmy się z komplementów od innych zespołów na temat układu naszego garażu i sposobu przygotowania samochodów.
Symonds stwierdził, że analiza projektów samochodów innych zespołów podczas testów w Barcelonie sprawiła, że Cadillac lepiej zrozumiał swoje własne wybory projektowe.
- W naszym samochodzie jest wiele bardzo ciekawych rozwiązań. Byłem trochę zaskoczony, widząc w Barcelonie i różnorodność detali wszystkich samochodów. Było ich więcej, niż się spodziewałem, ale nie wygląda na to, żebyśmy odstawali od reszty stawki.
Valtteri Bottas, Cadillac Racing
Autor zdjęcia: Guido De Bortoli / LAT Images via Getty Images
- Oczywiście, przeprowadziliśmy wiele analiz i czujemy się całkiem komfortowo z tym, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy. W pozostałych samochodach również jest mnóstwo technicznych perełek, ale dokładnie tego się spodziewałem.
Konsultant techniczny potwierdził, że zespół dynamicznie podejdzie do rozwoju w trakcie sezonu i obiecał, że samochód napędzany silnikiem Ferrari otrzyma znaczące ulepszenia jeszcze przed pierwszym wyścigiem w Melbourne.
- Myślę, że solidnie pracujemy w tym obszarze – powiedział, zapytany przez Motorsport.com o to, jak bardzo jest pewien zdolności Cadillaca do opracowania swojego pierwszego samochodu.
- Wiemy, co musimy zrobić. Zaplanowaliśmy dość agresywny program rozwoju. Już w Melbourne zobaczycie samochód, który różni się od tego, który teraz widzicie – dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze