Cadillac ma w kim wybierać?
Lista kierowców Cadillaca, szykującego się na sezon F1 2026, nie jest taka krótka.
Cadillac bierze pod uwagę nawet ośmiu kierowców do obsadzenia miejsc w swoich dwóch samochodach, które dołączą do stawki Formuły 1 w przyszłym roku.
Szef zespołu, Graeme Lowden powiedział, że wstępne rozmowy z niektórymi kierowcami są już w toku.
- Planujemy, a nawet już rozmawialiśmy z siedmioma lub ośmioma kierowcami - powiedział szef zespołu Cadillaca Speed City. - Nie będzie zaskoczeniem, że na naszej liście znaleźli się kierowcy, którzy mają już jakieś doświadczenie w Formule 1.
- Ale chciałbym podkreślić, że na razie wszelkie dyskusje są bardzo wstępne. Staramy się poznać poziom zainteresowania potencjalnych kierowców, ich motywacje i tego typu rzeczy. Więc z pewnością nie prowadzimy zaawansowanych rozmów z żadnym kierowcą.
W stawce Formuły 1 w 2026 roku znajdzie się 20 kierowców i 10 zespołów, w tym debiutujący zespół Audi.
Lowden przyznał, że jego zespół jest w dobrej sytuacji, ponieważ kilku doświadczonych kierowców Formuły 1, takich jak Valtteri Bottas i Sergio Perez, opuściło serię w zeszłym roku.
- Jest kilku kierowców z dużym doświadczeniem - powiedział. - Nie tylko takich, którzy mają doświadczenie w ogóle, ale takich, którzy jeździli w zespołach, które wygrały mistrzostwa i wyścigi.
- Ale są także młodsi kierowcy, którzy również mają doświadczenie i również obiecujący kierowcy, którzy jeszcze nie startowali w Grand Prix, ale udowodnili swoją wartość w kategoriach juniorskich.
- Biorąc to pod uwagę, jesteśmy obecnie w całkiem dobrej sytuacji pod względem skompletowania składu kierowców na 2026 rok.
- Mówiliśmy już wielokrotnie, że wybór kierowców będzie zależał od ich zaangażowania oraz zasług i cieszę się, że wszyscy kierowcy, z którymi prowadzimy wczesne rozmowy, są w pełni kompetentnymi kierowcami Formuły 1 i doskonale nadają się do pracowania w profesjonalnym zespole.
Cadillac, obok Haasa, będzie drugim amerykańskim zespołem w stawce w przyszłym roku. Lowden powiedział, że zespół monitoruje postępy dwóch amerykańskich kierowców w seriach poza F1: Coltona Herty w IndyCar i Jaka Crawforda, który jest częścią programu młodych kierowców Aston Martin, w Formule 2.
- Colton dobrze rozpoczął sezon IndyCar. Powiedziałbym, że miał pecha w pierwszym wyścigu, ale jechał bardzo dobrze i zajął czwarte miejsce w ostatnim wyścigu.
- Oczywiście jesteśmy bardzo ciekawi, jak Crawford poradzi sobie w Formule 2. Pierwsza runda w Melbourne nie była jednak miarodajna.
- Nic jednak nie wskazuje na to, że będziemy mieć jednego lub więcej kierowców ze Stanów Zjednoczonych w przyszłym roku w naszym składzie - dodał.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze