Formuła 1
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
95 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
109 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
130 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
145 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
152 dni
Zobacz pełną wersję:

Cenne lekcje dla Hondy

akcje
komentarze
Cenne lekcje dla Hondy
Autor:
28 maj 2019, 08:47

Masashi Yamamoto przyznał, że nieudana współpraca z McLarenem była istotną lekcją dla Hondy, odkąd japońska marka powróciła do Formuły 1.

Honda od sezonu 2019 jest dostawcą silników dla zespołu Red Bull Racing. W tym roku już zaprezentowała duże postępy. Max Verstappen, reprezentant ekipy z Milton Keynes, w pewnym momencie Grand Prix Monako nawet włączył się do walki o prowadzenie.

Ostatecznie Holender nie stanął nawet na podium, ale Yamamoto, szef japońskiego programu F1, uznał końcowy wynik za jedno z ważnych „małych zwycięstw”.

- Nauczyliśmy się, że istotne jest celebrowanie małych zwycięstw z każdym kolejnym krokiem naprzód - powiedział Yamamoto dla magazynu Speed Week.

Powrót do Formuły 1 w 2015 roku i trzy lata współpracy McLarenem, były trudną podróżą dla Hondy. Natomiast ostatnie, zdecydowanie lepsze osiągi ich jednostki napędowej, którą dostarczają również zespołowi Toro Rosso, pozwalają im śmielej mówić o celu, którym są zwycięstwa w wyścigach.

- Musimy koncentrować się na wygrywaniu wyścigów, to jest nasz najważniejszy cel - podkreślił.

Wnioski z porażki z McLarenem zostały wyciągnięte: - To, że nie byliśmy w pełni przygotowani, było naszą największą lekcją. Gdybyśmy mogli zacząć od nowa, bylibyśmy zdecydowanie lepiej zorganizowani. Przeżycia z McLarenem były cennym doświadczeniem. Wiele z tego wynieśliśmy.

Teraz Honda zerka na podgonienie Mercedesa.

- Będzie ciężko, ale pewnego dnia nawiążemy z nimi walkę. Pracujemy nad tym. Motorsport polega na wygrywaniu i przegrywaniu, a to rozkłada się na jakieś pięćdziesiąt procent presji i tyle samo zabawy. Trzymamy się planu - podsumował.

Następny artykuł
Vettel: Auto nie jest takie złe, jak się wydaje

Poprzedni artykuł

Vettel: Auto nie jest takie złe, jak się wydaje

Następny artykuł

Kubica uciszył sceptyków

Kubica uciszył sceptyków
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Marcin Wyrzykowski