Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Chwila nadziei Hamiltona

Lewis Hamilton przyznał, że „przez sekundę” wierzył, iż uda mu się utrzymać za sobą Maxa Verstappena i wygrać Grand Prix Stanów Zjednoczonych.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB18, Lewis Hamilton, Mercedes W13

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

Hamilton - jak i cały zespół Mercedesa - pozostaje w tym roku bez zwycięstwa. W Austin miał niemałą szansę na przerwanie niekorzystnej passy.

Siedmiokrotny mistrz świata znalazł się na czele, gdy w Red Bullu zawiódł „pistolet” - automatyczny klucz do przykręcania kół i postój Verstappena przedłużył się do 11 s. Różnica między rywalami wynosiła wtedy ponad 6 s, a dzielił ich jeszcze Charles Leclerc.

Verstappen jednak szybko uporał się z reprezentantem Ferrari i rozpoczął - skuteczną - pogoń za Hamiltonem. Na prowadzenie powrócił siedem okrążeń przed metą.

- Naprawdę nie wiedzieliśmy, jakie będzie nasze tempo w niedzielę - powiedział Hamilton, przepytywany po wyścigu przez dziennikarzy. - Podczas pierwszego stintu on [Verstappen] kontrolował swoje tempo i trudno było się za nim utrzymać.

- Jednak w drugiej fazie - po samochodzie bezpieczeństwa - byłem w stanie być blisko. Strategicznie spisaliśmy się dziś świetnie. Byliśmy agresywni. Jestem dumny z zespołu. Wszyscy spisali się świetnie, przygotowując poprawki na ten weekend.

- Przez sekundę myślałem, że będziemy w stanie to utrzymać. Sądzę jednak, że ten jeden komplet pośrednich opon więcej, który mieli, dał im przewagę.

W kluczowym momencie Verstappen miał szybszą pośrednią mieszankę. Hamilton musiał kończyć wyścig na twardych oponach. Na to oraz na krótki opór ze strony Leclerca wskazał również Toto Wolff, szef zespołu Mercedesa.

- W pewnym momencie, gdy tracili 6 s, sądziłem, że nie są w stanie tego nadrobić i Lewis może wygrać - przyznał Wolff. - Na jego niekorzyść działały opony, twarde, ponieważ po prostu nie miał już pośrednich. Jednak wciąż trzymał szansę na wygraną i wydawało się to wtedy wykonalne.

- Kiedy Max wyprzedził Charlesa i ten nie był w stanie odpowiedzieć, już po prostu czekaliśmy aż „to” się stanie.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Stroll nie uniknął kary
Następny artykuł Russell przeprosił

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska