Cichy triumf Sainza

Niezauważony Carlos Sainz dojechał do mety wyścigu w Abu Zabi trzeci, zapewniając sobie piątą lokatę w klasyfikacji kierowców.

Cichy triumf Sainza

Carlos Sainz startował do wyścigu z piątej pozycji. W początkowej fazie rywalizacji zdołał wyprzedzić Lando Norrisa, który został na starcie wyprzedzony przez Sergio Pereza. Hiszpan przez większość czasu jechał na czwartej lokacie, sytuacja zmieniła się podczas jazdy za samochodem bezpieczeństwa pod koniec Grand Prix. Sergio Perez został poproszony przez swój zespół, o wycofanie się z wyścigu, dzięki czemu zawodnik Ferrari przebił się na najniższy stopień podium.

- Mieliśmy bardzo dobre tempo przez cały wyścig. Znaleźliśmy się w odpowiednim miejscu, o odpowiedniej porze. Końcówka wyścigu była bardzo nerwowa i emocjonująca, ale udało nam się utrzymać naszą pozycję. Bardzo podobała mi się rywalizacja na tym obiekcie - stwierdził hiszpański kierowca.

Hiszpan czuł, że tempo z kwalifikacji może przenieść na niedzielny wyścig.

- Czułem się mocny już podczas sesji kwalifikacyjnej. Samochód prowadził się wtedy naprawdę dobrze i wierzyłem w to, że uda się przenieść to tempo na niedzielę. Nie myliłem się.

Sainz został również zapytany, co sądzi o emocjonującej walce między Maxem Verstappenem a Lewisem Hamiltonem o mistrzostwo świata.

- Niezależnie od tego, kto dzisiaj jest na szczycie, zasłużył na to. Mamy dwóch wspaniałych kierowców, którzy razem dają wspaniałe show. Gratulacje dla obu, zwłaszcza dla Maxa. Cieszę się z jego sukcesu, tym bardziej że spędziliśmy razem rok w Toro Rosso. Być świadkiem tego, że stoi teraz obok mnie, jako mistrz świata, jest czymś wspaniałym. Podziwiam go i nieustannie przyglądam się jego poczynaniom - zakończył.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Max Verstappen mistrzem świata
Poprzedni artykuł

Max Verstappen mistrzem świata

Następny artykuł

Wielkie szczęście Verstappena

Wielkie szczęście Verstappena
Załaduj komentarze