Formuła 1
19 wrz
-
22 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
FP3 za
16 Godziny
:
10 Minuty
:
47 Sekundy
28 lis
-
01 gru
FP1 za
13 dni
Zobacz pełną wersję:

Claire Williams: Kubica wciąż może wygrywać

akcje
komentarze
Claire Williams: Kubica wciąż może wygrywać
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
22 maj 2019, 06:35

W wywiadzie udzielonym specjalnie dla polskiej edycji Motorsport.com, Claire Williams opowiada o powrocie Roberta Kubicy do Formuły 1, jego zaangażowaniu w rozwój bolidu, perspektywach na przyszłość i wsparciu jakie zespół otrzymuje od polskich kibiców.

Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams Racing in the paddock
Robert Kubica, Williams Racing
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams Racing signs an autograph for a fan
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams Racing
Robert Kubica, Williams FW42, passes Kevin Magnussen, Haas F1 Team VF-19, as he leaves the pits
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams Racing
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams Racing

Po roku spędzonym w roli kierowcy rezerwowego, Robert Kubica wraz z początkiem sezonu 2019 zasiadł w fotelu podstawowego kierowcy wyścigowego. Jego powrót do ścigania się po ciężkim wypadku to jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach nie tylko Formuły 1, ale sportu w ogóle.

Głośny comeback ciężko jednoznacznie ocenić. Utrudnia to aktualna forma zespołu z Grove, którego oba bolidy regularnie plasują się na końcu klasyfikacji każdego wyścigowego weekendu.

O początku sezonu w wykonaniu Kubicy, Russella oraz całego zespołu porozmawialiśmy z Claire Williams.

Czy tegoroczne występy Roberta spełniają wasze oczekiwania, które mieliście w momencie jego zatrudnienia?

- Zdecydowanie tak. Prawdę mówiąc jestem zachwycona tym co prezentuje. Myślę, że zrobił do tej pory wszystko to, o co go prosiliśmy. Jednym z powodów, dla którego chciałam go mieć w zespole jest jego niesamowita wiedza techniczna, dotycząca wszystkiego co związane z bolidem. Tego właśnie potrzebujemy od naszych kierowców, by móc lepiej rozwijać samochód. Dlatego też jest [Kubica] nadzwyczaj przydatny od strony inżynieryjnej. Ma umiejętność przekazywania tego co dzieje się z bolidem, zarówno technikom na torze, jak i ludziom pracującym w fabryce. To może mieć zdecydowany wpływ na to, jak bardzo poprawimy nasze osiągi w ciągu tego roku. Na torze również spisuje się znakomicie, biorąc pod uwagę, że ma do dyspozycji samochód zamykający punktację zespołową.To musi być dla niego trudne, ale nie traci pozytywnego nastawienia, stara się być naszym liderem i podtrzymywać wszystkich na duchu.

Widzisz wciąż jakieś obszary, w których Robert musi się poprawić, biorąc pod uwagę jego 8-letnią przerwę w ściganiu się w Formule 1?

- Nie. Robert to urodzony kierowca wyścigowy. Podchodzi do swojej pracy bardzo poważnie. Wiele czasu spędza z zespołem. W zeszłym roku jako kierowca rezerwowy był z nami podczas każdego wyścigowego weekendu. Jego poprzednia obecność w F1 pozwoliła mu poznać padok, zaznajomić się z tym jak to wszystko działa i jest to jego wielka przewaga nad „klasycznymi” debiutantami, którzy takiej wiedzy nie mają. Robert od razu zbudował swoje relacje z każdym w zespole, poznał nasz sposób pracy, a także wie kto i czym zajmuje się w fabryce. Myślę więc, że był bardzo dobrze przygotowany do powrotu w tym sezonie.

Robert wniósł trochę ciągłości w pracę zespołu?

 - Tak. Oczywiście, zmieniliśmy w tym roku obsadę naszych bolidów i mamy dwóch nowych kierowców. Czasem bywa to ryzykowne. Jednak mając Roberta w ubiegłym roku i widząc jak był zaangażowany, sądzę, że to lepsze rozwiązanie niż duet zupełnie nowych dla zespołu zawodników.

Czy w jakimś momencie Robert was zaskoczył?

- Sądzę, że jeździ bardzo konsekwentnie i równo, a to jest to czego teraz potrzebujemy. Jego podejście nie jest więc dla mnie zaskoczeniem, bo wiem jakim jest kierowcą. Miejsce w jakim się znajdujemy nie jest dla nikogo łatwe do zaakceptowania. Zwłaszcza dla tak ambitnego kierowcy jakim jest Robert. Jednak jak powiedziałam - nie traci on pozytywnego nastawienia i podtrzymuje morale w zespole, co jest dla nas bardzo ważne.

George jak do tej pory lepiej radzi sobie w kwalifikacjach. Ile z jego przewagi wynika z problemów jakie ma Robert z podwoziem, a ile z aktualnej formy Polaka i Brytyjczyka?

- Myślę, że w chwili obecnej obaj są mniej więcej na tym samym poziomie. To dopiero początek sezonu. Robert wierzył, że jego podwozie, jego cały samochód, a także poszczególne komponenty były inne. Wykonaliśmy analizy i nadal pracujemy nad zrozumieniem tego. Normalnie podwozia i części są niemal identyczne. Natomiast jeśli kierowca informuje o jakimś problemie to najważniejsze jest, by go wysłuchać. Generalnie uważam, że ich tempo w kwalifikacjach jest podobne.

Czy są jakieś różnice między tym jak Kubica, czyli starszy i bardziej doświadczony niż George kierowca, radzi sobie z trudnym początkiem sezonu?

- Nie dostrzegam ich. Myślę, że George radzi sobie tak samo dobrze jak Robert pomimo, że jest debiutantem i kierowcą 12 lat młodszym. Tutaj rolę gra osobowość. Nie można analizować czyichś reakcji przez pryzmat stereotypów związanych z wiekiem. Wszystko zależy od danej jednostki i od tego jak radzi sobie ona z określonymi sytuacjami.

Jakie nastroje panują między waszymi kierowcami?

- Obaj są ze sobą w dobrych relacjach i miło jest to obserwować. Jest to rzecz, której chce każdy szef zespołu. Nasi kierowcy rozumieją, że mają do wykonania pracę i walka na torze, choć twarda to musi być czysta, bo nie potrzebujemy żadnych incydentów. Pracują więc razem i dzielą się wiedzą na taką skalę, jakiej bym od nich oczekiwała. Robert jak i George dostarczają wiele informacji naszym inżynierom. Rozumieją jak ważne mają role i obaj pracują wspólnie.

Obserwujecie pomiędzy nimi relację na zasadzie uczeń/mistrz?

- Nie. Sądzę, że są dość wyrównanym duetem. Wątpię by Robert chciałby być teraz czyimś mentorem i wątpię by George sądził, że kogoś takiego teraz potrzebuje.

Może George mógłby skorzystać z bogatego doświadczenia Roberta w Formule 1?

- Oczywiście, ale w czasach gdy ścigał się Robert Formuła 1 wyglądała inaczej. Prawdopodobnie nie ma zbyt dużej ilości przydatnych informacji, którymi Robert mógłby się podzielić w tej chwili. George też ma sporo doświadczenia gdyż uczył się od zawodników, którzy aktualnie jeżdżą w Formule 1.

Macie już nieco doświadczenia związanego z ekscytacją, która panuje w Polsce, i która została wywołana powrotem Roberta do Formuły 1. Imponują wam polscy kibice?

-  Uwielbiam ich. Są nadzwyczajni. Pojawili się na testach, gdy było jasne, że mamy poważne problemy. Ich widok wraz z wielką flagą wspierającą Roberta był wzruszający. To samo działo się w Australii. Wokół naszego zaplecza było mnóstwo zagorzałych polskich fanów dopingujących Roberta i cały zespół. Myślę, że to nieocenione wsparcie, zwłaszcza gdy nie idzie zbyt dobrze. Jesteśmy bardzo wdzięczni polskim fanom w tej chwili i mamy nadzieję, że zdołamy nieco odwrócić sytuację, by Robert mógł pokazać trochę swojego talentu, który bez wątpienia ma. To dla nas główny cel - wynagrodzić wsparcie i wiarę polskich kibiców nie tylko w Roberta, ale i cały zespół.

Robert wygrywał już Grand Prix w przeszłości. Czy zobaczymy go jeszcze na najwyższym stopniu podium?

- Myślę, że tak, o ile będzie miał odpowiedni samochód.

Następny artykuł
Mocne uderzenie podczas GP Francji

Poprzedni artykuł

Mocne uderzenie podczas GP Francji

Następny artykuł

Marko wspomina Laudę

Marko wspomina Laudę
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Kierowcy Robert Kubica
Zespoły Williams
Autor Erwin Jaeggi