Coraz droższy Cadillac
Jeszcze nie wystartował sezon F1 2026, a mówi się, że projekt Cadillaca w Formule 1 kosztował już znacznie więcej niż planowano.
Sergio Perez, Cadillac Racing
Autor zdjęcia: Giuseppe Cacace - AFP - Getty Images
Należący do koncernu General Motors Cadillac otrzymał zgodę na zostanie 11. zespołem Formuły 1 w marcu 2025 roku. Ekspert F1, Will Buxton, twierdzi, że projekt amerykańskiego zespołu stał się przedsięwzięciem wartym już miliard dolarów.
Cadillac posiada bardzo rozproszoną infrastrukturę, z główną siedzibą w Fishers w stanie Indiana, dodatkowymi zakładami produkcyjnymi w Charlotte w Karolinie Północnej i Warren w stanie Michigan, a także zakładem w Silverstone w Wielkiej Brytanii.
W podcaście Up to Speed Buxton przypomniał, że jedenasty gracz rozpoczynając przygodę w F1 zaczyna od pustej kartki , w przeciwieństwie do Audi, które kupiło istniejący zespół.
- Wydali już miliard dolarów, a nawet nie ruszyli z miejsca – powiedział. - Mówi się, że wydali tyle tylko po to, żeby dostać się na tor.
- I nie mają sponsora tytularnego. To ogromne przedsięwzięcie nie tylko dla Cadillaca i General Motors, Dana Towrissa oraz całej tej grupy stojącej za kulisami i tworzącej ten zespół. To ogromne przedsięwzięcie finansowe.
Buxton zastanawia się, na ile zrównoważony jest ten projekt i jaki wpływ na niego ma tak rozbudowana infrastruktura nowego zespołu.
- Zastanawiam się, ilu z nich utrzyma ten sam kurs. Posiadanie trzech baz potencjalnie nie jest optymalną strategią dla żadnego zespołu, a co dopiero dla zupełnie nowego zespołu.
Cadillac pushed down the pit lane
Autor zdjęcia: Kym Illman / Getty Images
- Jako amerykański zespół Cadillac może mieć też problemy z radzeniem sobie w tym środowisku.
- Jeśli masz siedzibę w Wielkiej Brytanii, pracujesz przez cały dzień. Potem musisz pracować także w nocy, bo Ameryka jeszcze się nie obudziła, więc śpisz po trzy godziny, a sezon się nawet nie zaczął.
- Pracujesz i harujesz, a gdzie w tym jest rodzina, najbliżsi?
To może być dla debiutującego zespołu niezwykle ciężka próba, ale dzięki wsparciu doświadczonych kierowców, Valtteriego Bottasa i Sergio Pereza, powinien wejść w ten sezon z większą pewnością siebie niż borykający się z problemami Aston Martin.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze