Czerwona flaga uratowała Hamiltona

Zespół Mercedesa przyznał, że gdyby nie wstrzymanie wyścigu o Grand Prix Wielkiej Brytanii, Lewis Hamilton prawdopodobnie zostałby wycofany z rywalizacji.

Czerwona flaga uratowała Hamiltona

Choć w starciu Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena mocniej ucierpiał ten drugi, samochód Brytyjczyka również był uszkodzony. Mistrz świata stracił jedną pozycję na rzecz Charlesa Leclerca, ale chwilę później pojawiła się czerwona flaga, a samochody zjechały do alei serwisowej.

Ekipa Mercedesa przystąpiła do oględzin i dostrzeżono uszkodzenie felgi w lewym przednim kole - tym, które zetknęło się z RB16B Verstappena. Ucierpiał również czujnik temperatury opon.

Andrew Shovlin - szef operacji torowych w Mercedesie - przyznał, że gdyby nie czerwona flaga, Hamilton zostałby najprawdopodobniej wycofany z wyścigu.

- Mieliśmy uszkodzoną felgę. Lewą przednią, tam, gdzie doszło do kontaktu. Gdyby nie przerwano wyścigu, byłby DNF - powiedział Shovlin. - Pozostałe uszkodzenia były relatywnie małe. Chodziło o czujnik temperatury opon. Poluzował się i zaczął się obracać. Szczęśliwie to najmniej ważna część przedniego skrzydła i jedyna, która ucierpiała.

Hamilton pomimo 10-sekundowej kary, otrzymanej za incydent z Verstappenem, był w stanie dogonić lidera wyścigu - Charlesa Leclerca i odebrać mu prowadzenie na dwa okrążenia przed metą.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Kara nie odzwierciedla konsekwencji
Poprzedni artykuł

Kara nie odzwierciedla konsekwencji

Następny artykuł

Vettel sprzątał trybuny

Vettel sprzątał trybuny
Załaduj komentarze