Diagnoza problemów Mercedesa

Kłopoty Mercedesa w Formule 1 mogą być wynikiem braku stabilności w strukturach zespołu w ostatnich miesiącach.

Diagnoza problemów Mercedesa

Po czwartym zwycięstwie z rzędu Red Bull Racing, w Grand Prix Styrii w miniony weekend, Mercedes musi poprawić osiągi W12, jeśli nie chce, aby tytuły wymknęły im się z rąk.

Podczas gdy wyraźny postęp Red Bulla z bolidem RB16B pozwolił Maxowi Verstappenowi powiększyć przewagę w klasyfikacji kierowców, a zespołowi umocnić się na prowadzeniu w mistrzostwach konstruktorów, szef ekipy Ferrari Mattia Binotto wskazuje, że na taki stan rzeczy składają się również inne czynniki.

Wyraził opinię, że stabilność Red Bulla w lepszych i gorszych okresach, w kontekście zaangażowania głównych inżynierów, była szczególnie pomocna dla ekipy z Milton Keynes.

- Zanim spojrzymy na aspekty techniczne, a trzeba przyznać, że Red Bull wykonał świetną pracę, myślę, że słusznie jest zwrócić uwagę na to, że notują doskonałe rezultaty, ponieważ mogą liczyć na zespół, który jest stabilny od wielu lat - stwierdził Mattia Binotto.

- Pomimo tego, że musieli zmierzyć się z wieloma trudnościami i nie wygrywali, nadal umacniali swoją grupę, aby ulepszyć samochód. To, co widzimy teraz, jest wynikiem tej pracy - kontynuował.

- Z drugiej strony jeśli spojrzymy na Mercedesa, już w ostatnim roku doszło do znaczących zmian wewnętrznych, z rewizją ról niektórych pracowników. Do tego podpisali kontrakt ze swoim kierowcą dopiero w lutym. Byli rozproszeni i oderwani od pracy, co sądzę, że doprowadziło do obecnej sytuacji - uznał.

Czytaj również:

Binotto nie zgadza się z opinią Mercedesa, że ostatni zysk Red Bull Racing w prędkości na prostych został poczyniony dzięki rozwojowi silnika.

Sugeruje, że Honda, partner techniczny RBR, był zmuszony ograniczyć moc jednostek napędowych ze względu na obawy związane z niezawodnością i dopiero teraz w pełni uwolnił osiągi, które pokazali na początku kampanii.

- Nie podzielam poglądu, który ostatnio słyszę. Wydajność silnika Hondy, patrząc na dane GPS, odpowiada osiągom, jakie mieli na początku sezonu w Bahrajnie - przekazał. - Potem musieli je ograniczyć z powodu kłopotów z niezawodnością. Dzięki rozwiązaniu tych problemów, wrócili do standardów z początku sezonu.

- Nie było ostatnio żadnego kroku naprzód. My, od Bahrajnu zawsze prezentujemy ten sam poziom, ponieważ silnik pozwalał nam na taką jazdę. W przypadku Red Bulla nie jest to kwestia postępów, bo na to akurat nie pozwalają przepisy - zakończył.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
McLaren obawia się Ferrari

Poprzedni artykuł

McLaren obawia się Ferrari

Następny artykuł

Hamilton nie był niepokonany

Hamilton nie był niepokonany
Załaduj komentarze