Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Dietrich Mateschitz nie żyje

Bardzo ważna osoba w całym koncernie Red Bulla odeszła w wieku 78 lat.

dietrich-mateschitz-founder-of

Jeden z założycieli przedsiębiorstwa Red Bull GmbH oraz właściciel dwóch zespołów Formuły 1, Red Bull Racing i Scuderia AlphaTauri, zmarł w wieku 78 lat po długiej chorobie.

Austriacki biznesmen, który założył firmę produkującą napoje energetyczne w 1984 roku, odegrał kluczową rolę w zaangażowaniu marki w Formule 1. Mateschitz był właścicielem 49% marki napojów energetycznych i był motorem napędowym jej wejścia do wyścigów.

- To bardzo, bardzo przykre. To był wspaniały człowiek i wszystko, co zrobił dla tak wielu ludzi na całym świecie jest niepodważalne. Na zawsze będziemy mu wdzięczni za szanse, jakie nam dał, za wizję, jaką się cechował i siłę. Podejdziemy do kwalifikacji dokładnie tak, jak Dietrich by tego chciał. Był przepełniony pasją do tego sportu - powiedział Christian Horner.

Red Bull zdobędzie swój pierwszy tytuł konstruktorów od 2013 roku w Austin, jeżeli Ferrari nie zdobędzie o 19 punktów więcej od kierowców tej stajni w niedzielnym wyścigu, więc z pewnością zespół będzie zdeterminowany, aby osiągnąć to właśnie w ten weekend.

Od dłuższego czasu pojawiały się informacje o kiepskim zdrowiu Mateschitza. Przedsiębiorca nie pojawiał się w padoku Formuły 1 i opuścił też ostatnie Grand Prix Austrii, które odbywało się na Red Bull Ringu.

- Jestem głęboko zasmucony wiadomością, że zmarł Dietrich Mateschitz, niezwykle szanowany i kochany członek rodziny Formuły 1. Był niesamowitym przedsiębiorcą i człowiekiem, który pomógł zmienić nasz sport i stworzył markę Red Bull, która jest znana na całym świecie. Będę za nim tęsknić, podobnie jak cała społeczność Formuły 1, a nasze myśli i modlitwy są z jego rodziną, przyjaciółmi oraz zespołami Red Bull i AlphaTauri w tym bardzo smutnym czasie - powiedział Prezydent Formuły 1, Stefano Domenicali.

Po tym, jak wiadomość o śmierci Mateschitza rozeszła się po padoku w Austin na krótko przed kwalifikacjami, zaczęły napływać kondolencje i hołdy dla ojca sukcesu Red Bulla ze strony innych zespołów.

Toto Wolff z Mercedesa dostrzegł bezprecedensowy wpływ swojego rodaka na Formułę 1, nazywając go „jednym z największych i najbardziej wizjonerskich przedsiębiorców na świecie”.

Ferrari zakomunikowało, że jest "głęboko zasmucone wieścią o odejściu Dietricha Mateschitza, czyli człowieka, który kochał ten sport i wyzwania”.

Aston Martin złożył hołd „wielkiemu człowiekowi, którego wpływ na sport jest nie do przecenienia”.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Red Bull nic nie zyskał
Następny artykuł Wolff: Red Bull robi z siebie ofiarę

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska