Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Długoterminowe plany na zysk zespołów

Dyrektor generalny Liberty Media, Greg Maffei, mówi, że Formuła 1 patrzy długoterminowo na zwiększanie ogólnego rozmiaru sportu, jednocześnie pomagając zespołom zarabiać pieniądze.

Greg Maffei, CEO, Liberty Media Corporation, presents Charles Leclerc, Ferrari, with the Pirelli Pole Position award

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images

W środę Formuła 1 ogłosiła zwiększone przychody i zyski za 2022 rok, a także rekordową łączną płatność w wysokości ponad 1,1 miliarda dolarów, podzieloną między 10 zespołów. Jednak nie zawsze dyscyplina generowała tak duże pieniądze.

We wczesnych latach obecności Liberty Media w F1, czyli od 2017 roku, kiedy to amerykańska firma przejęła większość akcji Formula One Group, kilka ekip miało kłopoty finansowe i było bliskie upadku. Force India i Williams przetrwały jedynie dzięki znalezieniu nowych właścicieli.

Dla kontrastu, wartości zespołów bardzo wyraźnie wzrosły w okresie popandemicznego rozwoju F1 w ciągu ostatnich kilku sezonów, a potencjalni nabywcy są odrzucani.

- Jedną z rzeczy, które próbujemy zrobić w F1 z pomocą Liberty Media, jest zbudowanie mentalności, którą znam z NFL, która jest jedyną ligą, w której wszyscy odnoszą korzyści” - powiedział dyrektor generalny Liberty Media, Greg Maffei, w rozmowie z analitykami z Wall Street.

Czytaj również:

- Fakt, zespoły ostro walczą w niedzielę, ale w poniedziałek musimy pomyśleć o rozwoju całego ekosystemu. Bardzo ważne, abyśmy mieli zdrowe drużyny, aby mieć zdrową ligę. Wszyscy muszą mieć perspektywę zarabiania pieniędzy, nawet zespoły z tyłu stawki. Gramy długoterminowo, co nie znaczy, że nie będzie nieporozumień. Próba zbudowania mentalności, w której obie strony zyskują, jest częścią naszego planu - dodał Maffei.

Dyrektor generalny F1, Stefano Domenicali, zwrócił uwagę, że w przeszłości, zarówno podczas rządów Liberty Media, jak i w ramach panowania Berniego Ecclestone'a, zespoły czasami musiały być wspierane przez wcześniejsze zaliczki od F1. Obecnie nie jest już to konieczne.

- Silne zespoły pod względem finansowym oznaczają również siłę całego systemu. Będzie to miało pośredni wpływ na wzrost i siłę samego biznesu. Nie możemy zapominać, że jeszcze kilka lat temu zespoły cierpiały na niedobór środków, a my jako F1 musieliśmy je wspierać - przyznał Domenicali.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł F1 zarabia coraz więcej
Następny artykuł Zniecierpliwieni Bottas i Guanyu

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska