Formuła 1
19 wrz
-
22 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
FP1 za
11 dni
Zobacz pełną wersję:

Doskonała strategia Wolffa

akcje
komentarze
Doskonała strategia Wolffa
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
18 kwi 2019, 06:35

Mercedes w trakcie Grand Prix Chin posunął się do ryzykownego manewru wezwania obu swoich kierowców do alei serwisowej podczas tego samego okrążenia. Teraz zespół przyznał, że ojcem tego nieco szalonego pomysłu był szef teamu, Toto Wolff.

Jak pisaliśmy kilka dni temu, ekipa z Brackley miała w trakcie GP Chin poważny ból głowy związany z doborem odpowiedniej strategii na drugą turę pit stopów. Po tym jak Red Bull jako pierwszy zdecydował się wezwać swojego kierowcę, a podczas kolejnego okrążenia u mechaników zjawił się Sebastian Vettel z Ferrari, w Mercedesie zaczęli obawiać się o swój dublet.

Biorąc pod uwagę, że obie „srebrne strzały” jechały w dość małych odstępach, ściągnięcie bardziej zagrożonego przez nacierających rywali Bottasa, mogłoby spowodować zmianę na czele wyścigu, a tego Mercedes chciał uniknąć za wszelką cenę.

Na odważny pomysł wymiany kół w obu bolidach na tym samym okrążeniu, wpadł szef ekipy, Toto Wolff. James Volwes, główny strateg zespołu potwierdził, że idea jest możliwa do realizacji, choć nie będzie to proste. Po wyścigu, w wypowiedzi podsumowującej zawody w mediach społecznościowych, szef inżynierów Andrew Shovlin potwierdził, że głównym pomysłodawcą „podwójnego pit stopu” był Toto Wolff.

- Sugestia wyszła ze strony Toto. Następnie odbyła się dyskusja między Jamesem Volwesem i Ronem Meadowsem. Ron jest dyrektorem sportowym i sprawdzał, czy różnica między oboma kierowcami jest w miarę komfortowa i czy obaj dostaną na czas nowych komplet opon. Ostateczna decyzja należy do Jamesa i postanowił on wcielić pomysł w życie.

Shovlin przyznał, że podwójny pit stop zawsze jest ryzykiem, zwłaszcza, że nie ma wielu okazji by potrenować takie rozwiązanie.

- Nie mamy dwóch samochodów by trenować stopy. Mamy specjalny bolid do ćwiczenia postojów, więc możemy doskonalić szykowanie dwóch kompletów kół, jak również dwie kolejny zmiany, ale nigdy nie oddamy w 100 procentach sytuacji, gdy dwa auta wjeżdżają po sobie na stanowisko. „Choreografia” operacji jest dość skomplikowana, jest sporo rzeczy do zaplanowania. Mając tak wiele kół wokół siebie łatwo o błąd i założenie niewłaściwej sztuki. Jest to również bardzo wymagające dla mechanika obsługującego tylny podnośnik, który musi uciec przed kolejnym nadjeżdżającym autem – wyjaśnił Shovlin i dodał:

- To nie jest rzecz, której używamy często, głównie dlatego, że ewentualny problem z pierwszym pit stopem wpłynie również na drugi samochód. W jednej chwili można z miejsc 1-2 spaść na 3-4. Ale zdarzają się momenty, kiedy warto mieć coś takiego jako asa w rękawie.

Podwójny pit stop w wykonaniu zespołu Mercedesa poszedł bardzo sprawnie. Okazało się, że sam postój był szybszy w przypadku drugiego w kolejności, Valtteriego Bottasa. Fin na całej operacji stracił jedynie niespełna pół sekundy, musząc przez moment poczekać aż Hamilton ruszy ze stanowiska.

 

Następny artykuł
Steiner gotowy na rozczarowanie

Poprzedni artykuł

Steiner gotowy na rozczarowanie

Następny artykuł

Ważne tygodnie przed Ferrari

Ważne tygodnie przed Ferrari
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Jonathan Noble