Drugi wyścig w Austrii nie ma sensu

Fernando Alonso nie jest zwolennikiem rozgrywania dwóch wyścigowych weekendów Formuły 1 na tym samym torze.

Drugi wyścig w Austrii nie ma sensu

Formuła 1, aby ratować zakłócany przez pandemię koronawirusa harmonogram, modyfikuje kalendarz w trakcie trwania sezonu.

W roku ubiegłym kierowcy dwa razy ścigali się na Red Bull Ringu, Silverstone oraz w Bahrajnie, choć w tym ostatnim przypadku zmieniono układ toru. Z kolei w bieżącym sezonie pewne już jest, że dwa wyścigowe weekendy odbędą się w Austrii.

Alonso w Grand Prix Styrii zajął dziewiąte miejsce. 

- Było dobrze. Myślę, że czołowa dziesiątka i punkty były naszym celem i nie sądzę, byśmy mogli zrobić coś więcej niż to P9, więc biorę te dwa punkty - przyznał Alonso. - Być może z [Lance'em] Strollem mogliśmy powalczyć, ale cała reszta - Red Bulle, Mercedesy, McLaren i Ferrari - była szybsza.

Przed kierowcami i zespołami powtórka - w najbliższy weekend ponownie rywalizacja odbędzie się na Red Bull Ringu. Alonso nie jest zwolennikiem takiego rozwiązania.

- Jeśli chodzi o przyszły weekend, trzeba będzie się zastanawiać czy spadnie deszcz. Samochody będą przecież takie same - zauważył dwukrotny mistrz świata. - Wydaje mi się, że nie ma większego sensu rozgrywania dwóch weekendów na tym samym torze, tymi samymi samochodami, tydzień po tygodniu.

- Będziemy musieli poczekać i przekonać się czy pogoda wprowadzi trochę nieprzewidywalności. Jeśli nie, wydaje mi się, że zobaczymy powtórkę tego [wczorajszego] wyścigu.

- Dla nas będzie to kolejny trudny weekend. Punkt lub kilka punktów to będzie maksimum - zapowiedział Fernando Alonso.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Sędziowie nie są pod presją

Poprzedni artykuł

Sędziowie nie są pod presją

Następny artykuł

Nie będzie rocznego kontraktu

Nie będzie rocznego kontraktu
Załaduj komentarze