Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Duże możliwości Red Bull Powertrains

Zdaniem Christiana Hornera powstały i rozwijany cały czas Red Bull Powertrains będzie mógł w przyszłości zaopatrywać w jednostki napędowe nawet cztery zespoły.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19

Po zapowiedzianym wycofaniu Hondy - i następującym przedłużeniu współpracy z japońskim producentem do 2025 roku - Red Bull musiał podjąć decyzję odnośnie jednostki napędowej, która wykorzystywana będzie w ich samochodach od początku sezonu 2026.

Blisko było mariażu z Porsche, ale nie udało się wypracować ostatecznego porozumienia. Red Bull zdecydował się więc sam stworzyć jednostkę napędową. Później poinformowano o pozyskaniu partnera w postaci Forda, choć udział w pracach samochodowej marki nie będzie duży,

Priorytetem dla Red Bulla jest wyposażenie dwóch swoich zespołów. Jednak w Milton Keynes nie mówią nie obszernej współpracy.

- Jeśli nasz silnik będzie atrakcyjny dla klientów, otworzymy się na negocjacje w sprawie dostarczania go innym ekipom - powiedział Christian Horner na antenie DAZN. - Teraz koncentrujemy się na swojej robocie.

- Nasze relacje z Fordem układają się bardzo dobrze, chociaż zasadniczo jesteśmy niezależnym producentem. W dłuższej perspektywie jest to zdecydowana zaleta.

- Generalnie nasza infrastruktura pozwoli na zaopatrywanie ośmiu samochodów. Możemy to zrobić w perspektywie długoterminowej. W tym momencie naszym celem jest integracja działów zajmujących się jednostką napędową z tymi, które odpowiadają za nadwozie. To wielkie wyzwanie, ale uważam, że nasza decyzja była właściwa, a postępy są rozsądne.

Czytaj również:

Red Bull zdominował bieżącą kampanię. Jednym z rozczarowań jest z kolei Ferrari, choć Scuderia nieźle zaprezentowała się w Grand Prix Włoch, stawiając mistrzom świata niemały opór.

- Wyniki były trochę zaskakujące. Wiemy, że mamy szybki samochód, ale Ferrari było bardzo, bardzo szybkie na prostych.

- Rywalizujemy z silnymi rywalami i podchodzimy do tego wyścig po wyścigu. Singapur będzie jednym z najtrudniejszych weekendów w kalendarzu. Rok temu widzieliśmy, że wiele może się zdarzyć. Zrobimy wszystko, co można, aby utrzymać rozpęd. Jednak pewnego dnia ktoś nas pokona. To nieuniknione. Kwestia tylko kiedy.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Marko już nie będzie komentował
Następny artykuł Ocon zasiądzie w rajdówce

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska