Dziwne uczucie Magnussena

Grand Prix Abu Zabi było ostatnim występem Kevina Magnussena w Formule 1.

Dziwne uczucie Magnussena

Magnussen ogłosił w połowie października, że rozstanie się z zespołem Haas F1 po zakończeniu obecnego sezonu. Początkowo Duńczyk wyrażał dużą chęć kontynuowania startów w królowej sportów motorowych, ale szybko stało się jasne, że jego kariera w tej serii dobiegła końca.

Natomiast w przyszłym roku będzie reprezentował ekipę Chipa Ganassiego w amerykańskim cyklu IMSA.

Swój ostatni wyścig w Formule 1 zakończył na osiemnastym, przedostatnim miejscu.

- To dziwne uczucie - przyznał w wywiadzie dla Sky Sports. - Ten wyścig nie wyszedł nam zbyt dobrze. Byliśmy bardzo wolni, ale wciąż jestem wdzięczny, że zrealizowałem swoje dziecięce marzenie i rywalizowałem w F1, gdzie nie jest łatwo się dostać. Spędziłem tu sześć sezonów, jeździłem w świetnych zespołach, a w domu mam puchar z logo Formuły 1. Nie jest tak źle i jestem szczęśliwy.

Magnussen zadebiutował w F1 w 2014 roku. Już w pierwszym wyścigu z McLarenem zajął drugie miejsce. Później jednak ani razu nie odwiedził podium.

Został zapytany, czy jego karierę w F1 można uznać za zakończoną: - Myślę, że tak. Szkoda, że nie odniosłem żadnych zwycięstw. Brakowało mi możliwości walki o wygrane i rywalizacji o tytuł.

- Opuszczając teraz F1 i przechodząc do IMSA lub gdzieś indziej, powrót tutaj na miejsce, które pozwoli na zwycięstwa, jest nierealny. Chciałbym tu zostać, ale tylko w przypadku, gdyby była szansa na wygrywanie. Tak jednak się nie stało i teraz nie mogę doczekać się mojego nowego programu. To pewna osłoda na opuszczenie F1, ponieważ znajdę się w konkurencyjnym środowisku.

Mówiąc o tym, czego będzie mu najbardziej brakowało po opuszczeniu królowej sportów motorowych, odparł: - Trudno powiedzieć. Będę tęsknił za tymi niesamowitymi samochodami. Od przyszłego roku będą trochę wolniejsze, więc przynajmniej miałem okazję jeździć najszybszymi bolidami.

Przy okazji podsumowania sezonu i rozstania z F1, nie mogło zabraknąć pytania o najlepsze wspomnienie z dotychczasowego przebiegu kariery.

- To był mój pierwszy wyścig. Nie chodzi tylko o podium, ale o wszystko. To było szaleństwo. Moje marzenie spełniło się natychmiast - zakończył.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Ricciardo chciałby zmian w Abu Zabi

Poprzedni artykuł

Ricciardo chciałby zmian w Abu Zabi

Następny artykuł

Red Bull gotowy do walki o tytuł

Red Bull gotowy do walki o tytuł
Załaduj komentarze