Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Wielkiej Brytanii

Dziwny wyścig na Silverstone

Aż trzy różne zespoły na przemian prezentowały najlepsze tempo w poszczególnych fazach Grand Prix Wielkiej Brytanii.

George Russell, Mercedes F1 W15, Lewis Hamilton, Mercedes F1 W15, Max Verstappen, Red Bull Racing RB20

Chociaż początek bieżącego sezonu zapowiadał powtórkę ubiegłorocznej dominacji Red Bulla, rywale byli w stanie istotnie zbliżyć się do ekipy z Milton Keynes i mistrzowie świata nie mają już tak łatwego życia.

Formą imponuje McLaren, a do walki o najwyższe cele coraz śmielej włącza się Mercedes. W trakcie rywalizacji na Silverstone prowadzenie przechodziło z rąk do rąk i w zależności od warunków najlepszą formę prezentowały W15, MCL38 oraz RB20.

Najlepiej rozpoczął Mercedes, gdy deszcz zmoczył tor dominował McLaren, a w suchej końcówce to Max Verstappen w Red Bullu mógł nawet pokusić się o wygraną.

Czytaj również:

Christian Horner, szef Red Bull Racing, opowiadał: - To był bardzo dziwny wyścig. Niełatwo wyjaśnić tempo konkretnego samochodu.

- Mercedes zawsze był dobry w chłodniejszych warunkach. Zdawało się, że mają wszystko pod kontrolą. Lewis odżył, gdy zaczęło padać, ale potem dał o sobie znać McLaren i wyprzedził i ich, i nas. Wszystko się zmieniało w zależności od tego, co się działo [z warunkami].

- Można się było spodziewać, że Max będzie dobrze czuł się w takich warunkach, ale miał wtedy problemy. A gdy tor przesechł, tempo wróciło i byliśmy nawet 0,6-0,7 s na okrążeniu szybsi od Lewisa i Lando [Norrisa].

Czytaj również:

Zdaniem Hornera odpowiedzią na takie zmiany formy są opony.

- Uważam, że wszystko zależało od ogumienia. Opona pracuje w pewnych warunkach, zależnie od tego czy jest ciepło, czy zimno. Różne samochody różnie działają z oponami i skrajność tych zależności można było zobaczyć, gdy tor z wilgotnego zmieniał się w mokry, a potem stawał się suchy.

Toto Wolff, dowodzący Mercedesem, dodał: - Na początku kontrolowaliśmy tempo i wyglądało to bardzo zachęcająco.

- Potem zaczęło padać i widać było niesamowite osiągi McLarena. Ich samochód idealnie działał z oponami. Potem powróciliśmy. W pozostałych warunkach mieliśmy wszystko pod kontrolą.

Zainteresowani fluktuacją osiągów byli również w McLarenie. - Krąży teraz narracja, że to McLaren ma najlepszy samochód – stwierdził Andrea Stella. - Myślę, że zrobiliśmy z niego dobry użytek.

- Chciałbym podkreślić świetną pracę ludzi, którzy przygotowali bolid. Już w treningach samochód pracował dobrze i na tym budowaliśmy resztę weekendu. Potem w trakcie grand prix okazało się, że niekoniecznie nasz samochód jest najszybszy. Pierwszy stint układał się normalnie i to Mercedes pędził!

- Jest trochę pozytywów. Zespół pracował dobrze. Gdy ścigasz się w czołówce, rzeczy, które musisz jeszcze zrobić, są bardziej widoczne.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Dni Pereza policzone?
Następny artykuł Dyrektor techniczny opuszcza Ferrari

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska