Europejskie serce Formuły 1

Chociaż Formuła 1 chce pojawiać się w nowych miejscach, to Europa powinna gościć najwięcej wyścigów.

Europejskie serce Formuły 1

W połowie kwietnia Formuła 1 ogłosiła, że w 2022 roku do harmonogramu dołączy Grand Prix Miami. Już w bieżącym sezonie najważniejsza wyścigowa seria świata zawita do Arabii Saudyjskiej, a dwanaście miesięcy temu kierowcy mieli po raz pierwszy rywalizować w Wietnamie. Na przeszkodzie stanęła pandemia koronawirusa. Włodarze serii z Liberty Media poszukują kolejnych kierunków, a celem numer jeden jest obecnie powrót na kontynent afrykański.

Wobec rosnącej liczby wyścigów zamorskich istnieją obawy, iż miejsca w napiętym harmonogramie nie wystarczy dla torów europejskich. Rundę straciły Niemcy, a zagrożona jest pozycja Hiszpanii.

Carlos Sainz ujawnił jednak, iż szefowie F1 zapewnili kierowców, że to Europa pozostanie sercem najważniejszych wyścigów.

- Myślę, że trzeba rozdzielić domowe grand prix od zamiarów F1, dotyczących ścigania na innych kontynentach - powiedział Hiszpan w rozmowie z dziennikiem Mundo Deportivo. - F1 zapewniła nas, że serce nadal jest w Europie, na klasycznych torach, jak Spa, Barcelona czy Silverstone. Dali nam do zrozumienia, że wciąż chcą tu być.

- Powody, dla których GP Hiszpanii nie może wypracować porozumienia gwarantującego stałe miejsce, to odrębna kwestia. Dla mnie jest jasne, a szefowie jasno to wyrazili, że serce F1 jest w Europie i to tutaj odbywać się będzie większość wyścigów.

Grand Prix Hiszpanii odbędzie się w najbliższy weekend. Pierwszy trening ruszy jutro o godzinie 11:30.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Russell nie zastąpi Bottasa
Poprzedni artykuł

Russell nie zastąpi Bottasa

Następny artykuł

Vettel i rady dla Sainza

Vettel i rady dla Sainza
Załaduj komentarze