Extreme E nie zakłóci programu w Formule 1

Zak Brown, dyrektor generalny McLarena, zapewnia, iż zaangażowanie w Extreme E nie zakłóci działania zespołu Formuły 1.

Extreme E nie zakłóci programu w Formule 1

W piątek ogłoszono, że McLaren dołączy do rozgrywek elektrycznych SUVów z początkiem 2022 roku. W Woking rozważają także wejście w Formułę 1 w sezonie 2022/23.

Brown przyznał, że zaangażowanie się w Extreme E nie wpłynie negatywnie na ich główny program w Formule 1. Producent występuje również w IndyCar.

- Sposób transportu pojazdów [tzw. pływający padok] oraz rozmiar zespołu z pewnością nie są uciążliwe pod względem organizacyjnym - powiedział Brown. - Gdy spoglądamy na nowe serie, mamy pewien filtr. Dołączenie musi być opłacalne, pasować do marki i dostarczać nowych fanów. Powinno być również atrakcyjne dla naszych partnerów oraz nie przeszkadzać zespołowi Formuły 1.

- Extreme E spełniło każdy z tych warunków.

Rywalizacja elektrycznych „terenówek” w ekstremalnych środowiskach jest pomysłem Alejandro Agaga, szefa Formuły E. Brown stwierdził, że żałuje nieco, iż wcześniej nie traktował poważnie elektrycznej rywalizacji.

- Rozmawiałem z Alejandro i tym razem chciałem skorzystać z danej możliwości. Gdy osiem czy dziewięć lat temu przedstawił mi koncepcję Formuły E, miałem wątpliwości. Podobnie jak wielu ludzi z motorsportu.

- Wcześniej widziałem wiele idei, które nie wyszły poza prezentację w Power Point. Tym razem się jednak myliłem. Formuła E okazała się sukcesem. Zawsze powtarzam ludziom, że błędy są w porządku, o ile się ich nie powtarza. Idąc więc za swoim przekonaniem, tym razem skorzystałem z okazji.

- Nie zakłóci to [programu] w F1. IndyCar i Extreme E są dodatkami do Formuły 1. To projekty, które powinny nam pomóc w F1 - zakończył Zak Brown.

akcje
komentarze
Hamilton odejdzie przed czterdziestką
Poprzedni artykuł

Hamilton odejdzie przed czterdziestką

Następny artykuł

Haas jest zadowolony

Haas jest zadowolony
Załaduj komentarze