F1 na żywo: 1. Trening w Australii
Zapraszamy na relację live z pierwszego treningu inaugurującego sezon F1. W roku 2025, odmiennie do poprzednich sezonów, zmagania rozpoczną się na torze Albert Park w Australii.
Komentarz na żywo
Autor: Kamil Domagalski
Dziękujemy za śledzenie relacji live i zapraszamy na relację z drugiego treningu, która rozpocznie się chwilę przed 6:00 rano.
Na uwagę zasługują różnice czasowe, ponieważ między trzecią a dziesiątą pozycją mieliśmy jedynie 0,3 sekundy różnicy, co być może zapowiada nam bliską walkę podczas tego weekendu między czołowymi ekipami.
Kończymy pierwszy trening. Najszybszym kierowcą okazał się Lando Norris, który pod sam koniec sesji wyprzedził liderującego wcześniej Carlosa Sainza.
George Russell stracił panowanie na wejściu w 4. zakręt i zaliczył obrót, niemal rozbijając przednie skrzydło o bandę. Kierowca Mercedesa najechał prawą osią na trawę i to było przyczyną jego problemów.
Sesję kończymy pod żółtą flagą pod koniec pierwszego sektora.
Na torze mamy ogromny tłok, ponieważ wszyscy kierowcy (poza rozbitym Bearmanem) są aktualnie na torze, aby wykręcić szybkie okrążenie pod koniec sesji.
Po szybkim okrążeniu na miękkiej mieszance opon są kierowcy McLarena, ale zarówno Lando Norris jak i Oscar Piastri znaleźli się za plecami liderującego Hiszpana oraz drugiego Charles'a Leclerka.
Zanim sesja została wstrzymana przez wypadek Bearmana, najszybszy czas na torze wykręcił Carlos Sainz z Williamsa. Hiszpan przejechał okrążenie w czasie 1:17,401.
Jesteśmy po pierwszej walce sezonu 2025. Lando Norris i Yuki Tsunoda prowadzili otwartą walkę od prostej start-meta do trzeciego zakrętu.
Sesja została wznowiona po raz drugi.
Brytyjski kierowca po wyjściu z 10. zakrętu wyjechał szeroko i lewą częścią bolidu zahaczył o żwir, następnie zakładając (wydaje się) niepotrzebną kontrę, co ostatecznie skierowało go w stronę bandy i doprowadziło do dużego zamieszania, z którym będą musieli się zmierzyć mechanicy Haasa.
Przerwa w sesji powinna potrwać co najmniej kilka minut, bo ze względu na dużą prędkość odłamki z bolidu pojawiły się na sporej części toru.
Mamy czerwoną flagę. Oliver Bearman poważnie rozbił się na torze po wyjściu z bardzo szybkiego dziesiątego zakrętu. Całe szczęście Brytyjczykowi nic się nie stało.
Bolid Red Bull Racing przeszedł największe zmiany przed sezonem 2025, przywożąc do Australii aż 13 nowych części. Być może pomoże to odrobić straty, które ekipa poniosła w drugiej części zeszłego sezonu.
Wysoko w tym momencie jest debiutujący Isack Hadjar, który jest na 5. pozycji ze stratą pół sekundy do liderującego Holendra.
Max Verstappen powraca na P1, ale to ze względu na przesiadkę na miękkie opony. Za jego plecami o zaledwie 0,020 sekundy jest George Russell, również na miękkiej mieszance.
Wznawiamy ściganie w Australii po krótkiej przerwie.
Czerwona flaga na torze. We wspomnianym wcześniej szóstym zakręcie pojawiło się dużo żwiru na torze, który muszą zebrać porządkowi, aby móc dalej kontynuować sesję w bezpiecznych warunkach.
Do Lawsona, który wcześniej otarł się o bandę, dołączył drugi z kierowców Red Bull Racing. 4-krotny mistrz świata wyjechał szeroko w szóstym zakręcie i naniósł na tor nieco żwiru.
Tymczasem z prowadzenia został zrzucony zeszłoroczny mistrz świata. Najszybszy aktualnie na torze jest Charles Leclerc, ale to szybko ulega zmianie.
Liam Lawson igra z losem. Nowo podpisany kierowca Red Bulla otarł się o bandę na wejściu w bardzo szybki 9. zakręt, ale całe szczęście dla niego bez żadnych konsekwencji.
Pierwsze okrążenia za nami a na czele pozostało tak, jak w zeszłym sezonie - najszybszy w tym momencie Max Verstappen z czasem 1:19,771.
Lewis Hamilton już na torze, a więc oficjalny debiut w Ferrari i jego transfer stał się faktem.
Ruszamy!
Zanim rozpoczniemy sesję zapraszamy do przeczytania najciekawszych doniesień z Australii:
Witamy w sezonie 2025 Formuły 1. Co prawda godzina rozpoczęcia nowego sezonu nas nie rozpieszcza, ale zapewniamy najlepsze towarzystwo.