Formuła 1
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
94 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
108 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
129 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
143 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
150 dni
Zobacz pełną wersję:

Najbardziej zacięte pojedynki w Formule 1

akcje
komentarze
Najbardziej zacięte pojedynki w Formule 1
Autor:
, Writer
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
9 maj 2020, 09:24

Oto subiektywny przegląd dziesięciu najbardziej zaciętych i najciekawszych pojedynków w historii Formuły 1 [podpisy pod zdjęciami].

Pasek
Lista

10. Lewis Hamilton, Mercedes W05 i Nico Rosberg, Mercedes W05

10. Lewis Hamilton, Mercedes W05 i Nico Rosberg, Mercedes W05
1/10

Autor zdjęcia: Steve Etherington / Motorsport Images

Sezon 2014 zapoczątkował erę silników hybrydowych i dominację Mercedesa. Lewis Hamilton poprowadził zespół do dubletu w Australii, ale już w Bahrajnie Nico Rosberg pokazał mu, że łatwo się na pewno nie podda.

Rosberg wywalczył pole position, jednak Hamilton wykorzystał wewnętrzną linią do pierwszego zakrętu i wyszedł na prowadzenie. Niemiec próbował kontrować na dojeździe do „czwórki”, ale nieskutecznie. Na początku 19. okrążenia Rosberg na chwilę wysunął się na czoło, ale Hamilton odzyskał pozycję lidera kilka zakrętów dalej.

Na pięć okrążeń przed końcem Rosberg podjął ostatnią próbę. Mercedes z numerem 6 znalazł się z przodu, ale jego kierowca przestrzelił zakręt. Hamilton ponownie był pierwszy, a Rosberg - ku uldze szefa zespołu Toto Wolffa - zaprzestał ataków.

9. Charles Leclerc, Ferrari SF90 i Max Verstappen, Red Bull Racing RB15

9. Charles Leclerc, Ferrari SF90 i Max Verstappen, Red Bull Racing RB15
2/10

Autor zdjęcia: Gareth Harford / Motorsport Images

Najnowszy pojedynek z naszej listy rozegrał się między aktualnymi gwiazdami młodego pokolenia. W sezonie 2019 Max Verstappen i Charles Leclerc stoczyli kilka pasjonujących bitew. Jedna z nich zadecydowała o zwycięstwie w Grand Prix Austrii.

Manewr Holendra z Red Bull Ring zapewnił mu wyróżnienie FIA Akcja Roku.

8. Felipe Massa, Ferrari F2007, Takuma Sato, Super Aguri-Honda, Robert Kubica, BMW Sauber F1.07

8. Felipe Massa, Ferrari F2007, Takuma Sato, Super Aguri-Honda, Robert Kubica, BMW Sauber F1.07
3/10

Autor zdjęcia: Sutton Images

Następny na liście jest jeden z najbardziej pamiętnych deszczowych wyścigów ostatnich lat. W 2007 roku Grand Prix Japonii przeniosło się z Suzuki do Fuji. Choć tor był inny, podstępna, jesienna pogoda nie była dla nikogo zaskoczeniem.

Pierwsze 19 okrążeń kierowcy pokonali za samochodem bezpieczeństwa. Wygrał debiutujący w tamtym sezonie Lewis Hamilton. Drugi dojechał Heikki Kovalainen, a podium skompletował Kimi Raikkonen.

Felipe Massa ruszał z czwartego pola, ale w czasie pierwszej obecności samochodu bezpieczeństwa musiał zjechać po inne opony. Rozpoczynając ostatnie okrążenie był siódmy. Brazylijczyk doganiał Roberta Kubicę, który również nie zaliczał bezproblemowego wyścigu. Na jego wynik wpłynęła m.in. kara przejazdu przez aleję serwisową za kontakt z Hamiltonem.

Massa i Kubica walczyli zaciekle o każdy centymetr pełnego wody toru, wykorzystując również pobocza. Kierowca Ferrari sądził, że wygrał pozycję po manewrze w trzecim zakręcie, ale Polak skontrował chwilę później. Do zamiany pozycji dochodziło wielokrotnie.

W trzecim, technicznym sektorze Massa dwukrotnie zmusił Kubicę do wyjazdu poza tor, a krakowianin zrewanżował się przed wejściem na ostatnią prostą. Choć Massa wracając z pobocza wykonał skok na krawężniku, szósta pozycja padła jego łupem.

7. Alain Prost, Ferrari 641/2 i Nigel Mansell, Ferrari 641/2

7. Alain Prost, Ferrari 641/2 i Nigel Mansell, Ferrari 641/2
4/10

Autor zdjęcia: Ercole Colombo

Grand Prix Meksyku w 1990 roku było jednym z tych wyścigów, które są mieszanką wszystkiego. Ayrton Senna prowadził, a główny rywal Alain Prost ruszał jako trzynasty.

Prost przedarł się w górę stawki, a Sennę zaczęły trapić problemy z oponami. Na dziesięć okrążeń przed metą Francuz wyprzedził Brazylijczyka. Niedługo później Senna odpadł po tym, jak wybuchła prawa tylna opona w McLarenie.

Wydarzeniem wyścigu był jednak manewr Nigela Mansella. Brytyjczyk został wyprzedzony przez Gerharda Bergera w zakręcie numer 1, ale odzyskał pozycję niezwykle odważnym manewrem po zewnętrznej zakrętu Peraltada.

6. Podium: Mika Hakkinen, Michael Schumacher, Ralf Schumacher

6. Podium: Mika Hakkinen, Michael Schumacher, Ralf Schumacher
5/10

Autor zdjęcia: McLaren

Pojedynek koło w koło jest jeszcze bardziej widowiskowy, jeśli angażuje dwóch najlepszych kierowców swojego pokolenia, walczących o zwycięstwo i tytuł mistrza świata.

Takich emocji dostarczyło Grand Prix Belgii w 2000 roku. Mika Hakkinen prowadził, ale Michael Schumacher szybko niwelował różnicę. Po zmianie na slicki Schumi minął Hakkinena po tym, jak Fin wyjechał na trawę w Stavelot.

Schumacher jechał po pewną wygraną, jednak w końcówce jego ogumienie zaczęło się poddawać. Na 40. okrążeniu Hakkinen znalazł lepszą przyczepność na wyjściu z La Source i zyskał w strudze aerodynamicznej na prostej Kemmel. Zjechał do wewnątrz, jednak Niemiec agresywnie go zablokował, niemal spychając na trawę i uszkadzając przednie skrzydło.

To wywołało u Fina furię i jeszcze bardziej go zmotywowało. Tłok związany z dublowanymi samochodami sprawił, że okazja nadarzyła się szybko. Na prostej Kemmel Schumacher dublował Ricardo Zontę. Hakkinen podążył za rywalem, ale sprytnie obrał wewnętrzną linię, dzięki czemu Niemiec nie mógł „zamknąć drzwi”. Do kluczowego manewru doszło w Le Combes.

5. Nigel Mansell, Williams; Ayrton Senna, McLaren

5. Nigel Mansell, Williams; Ayrton Senna, McLaren
6/10

Autor zdjęcia: Rainer W. Schlegelmilch

Następna pozycja na liście to kolejny kultowy pojedynek między dwoma mistrzami świata. Grand Prix Hiszpanii w 1991 roku na nowym Circuit de Barcelona-Catalunya było wyścigiem wielu zagadek, zwłaszcza po porannych opadach deszczu.

Na wilgotnym, ale przesychającym torze Gerhard Berger usadowił się na czele a Ayrton Senna, Michael Schumacher i Nigel Mansell walczyli między sobą.

Mansell wyprzedził Schumachera i rzucił wyzwanie Sennie. Na głównej prostej Mansell wyskoczył ze strugi za Brazylijczykiem i obaj kierowcy stali się bohaterami kultowej sceny uwiecznionej przez legendarnego fotografa Rainera Schlegelmilcha. Dwa samochody obok siebie, oddzielone kilkoma calami, lecące iskry i para opadająca z tylnych skrzydeł. Bolidy zbliżały się do siebie jeszcze bardziej, aż Senna odpuścił.

Mansell mógł stracić pozycję po mało udanym postoju na zmianę opon, jednak pomógł mu spin Senny. Brytyjczyk ruszył za Bergerem, wyprzedził Austriaka i wygrał w jednym ze swoich najlepszych występów w F1.

4. Fernando Alonso, Renault R25 i Michael Schumacher, Ferrari F2005

4. Fernando Alonso, Renault R25 i Michael Schumacher, Ferrari F2005
7/10

Autor zdjęcia: Steve Etherington / Motorsport Images

Grand Prix San Marino z 2005 roku jest idealnym przykładem tego, że nie potrzeba manewru wyprzedzania, aby mieć doskonałe widowisko.

Fernando Alonso objął prowadzenie, gdy z rywalizacji odpadł Kimi Raikkonen. Michael Schumacher korzystający z opon Bridgestone ruszał jako trzynasty, ale szybko przebijał się w górę stawki. Po ostatnim pit stopie Hiszpana i wyprzedzeniu Jensona Buttona znalazł się na czele wyścigu po raz pierwszy w trakcie sezonu 2005. Alonso odzyskał prowadzenie, gdy Schumacher pojawił się w alei serwisowej, ale dla wszystkich było jasne, że to Niemiec jest zdecydowanie szybszy.

Schumacher miał dwanaście okrążeń na wykonanie decydującego ruchu. Z każdą kolejną chwilą zbliżał się coraz bardziej. W jednym momencie samochody zrównały się ze sobą, ale Alonso nie poddał się presji. Utrzymał pozycję i raptem o 0,2 s przeciął linię mety przed kierowcą Ferrari.

3. Ayrton Senna, Lotus; Nigel Mansell, Williams

3. Ayrton Senna, Lotus; Nigel Mansell, Williams
8/10

Autor zdjęcia: LAT Images

W 1986 podczas Grand Prix Hiszpanii doszło do jednego z najciaśniejszych finiszów w historii.

Nigel Mansell wyprzedził kolegę z Williamsa, Nelsona Piqueta i ruszył w pogoń za zdobywcą pole position - Ayrtonem Senną. Obaj stoczyli pasjonującą bitwę. Mansell wyszedł na prowadzenie, ale Brazylijczyk agresywnie skontrował.

Mansell stracił również drugą pozycję na rzecz Alaina Prosta i zdecydował się zjechać do boksów. Ze świeżymi oponami wkrótce dogonił Francuza i zaraz zaatakował Sennę, który na zużytym ogumieniu bronił się desperacko. Na ostatniej prostej Mansell korzystając ze strugi zrównał się z Senną, jednak to Brazylijczyk okazał się lepszy zaledwie o 0,014 s.

2. Jackie Stewart, Matra MS80 Ford i Jochen Rindt, Lotus 49B Ford

2. Jackie Stewart, Matra MS80 Ford i Jochen Rindt, Lotus 49B Ford
9/10

Autor zdjęcia: LAT Images

Grand Prix Wielkiej Brytanii przekształciło się w jedną z kultowych bitew z wykorzystaniem strugi aerodynamicznej. Brak szykan sprawił, że Silverstone był wtedy jednym z najszybszych torów na świecie, na równi z Monzą.

Wyścig w 1969 roku pokazał, że nie potrzeba wielu samochodów, aby stworzyć niesamowitą rozgrywkę. Do mety dojechało raptem 10 bolidów, większość kilka okrążeń za najlepszymi.

Cała uwaga skierowana była na prowadzących. Przez długi czas Jochen Rindt, zdobywca pole position, walczył z Jackie Stewartem. Wielokrotnie dochodziło do zamiany pozycji. W drugiej połowie wyścigu Stewart stracił trochę dystansu z powodu tłoku na torze przy dublowaniu, ale niedługo potem ponownie był blisko Austriaka.

Wszystko rozstrzygnęło się kiedy Rindt musiał zjechać do boksów, ponieważ fragment tylnego skrzydła zaczął trzeć o oponę. Stewart wygrał mając przewagę okrążenia nad Ickxem. Mimo to, długa bitwa między nim, a Rindtem okrzyknięta została jedną z najciekawszych w historii Formuły 1.

1. Gilles Villeneuve, Ferrari 312T4, René Arnoux, Renault RS10

1. Gilles Villeneuve, Ferrari 312T4, René Arnoux, Renault RS10
10/10

Autor zdjęcia: Ercole Colombo

Numer jeden na naszej liście również pochodzi z epoki kiedy pojedynki koło w koło nierzadko kończyły się tragicznie. To, a także wielkie poświęcenie i niesamowita kontrola nad samochodem zaprezentowana przez Gillesa Villeneuve'a i Rene Arnoux są powodem, dla którego ich bitwa z Grand Prix Francji w 1979 jest tak dobrze zapamiętana.

Villeneuve wystartował w Dijon z trzeciej pozycji za dwoma Renault: Arnoux oraz ruszającym z pole position Jean-Pierre Jabouille'em. Kanadyjczyk wyszedł na prowadzenie i zbudował komfortową przewagę nad Jabouille'em, jednak Francuz w połowie dystansu znacznie zmniejszył stratę. Do zmiany na czele doszło, gdy Villeneuve musiał dublować.

Jabouille szybko zniknął z pola widzenia Kanadyjczyka. Ten z kolei musiał skupić swoją uwagę na szarżującym Arnoux. Renault wyprzedziło Ferrari na trzy okrążenia przed metą ku wielkiej radości miejscowej publiczności. Villeneuve jednak nie odpuścił i zrewanżował się chwilę później, przy okazji efektownie blokując opony.

Wszystko miało się rozstrzygnąć na ostatnim okrążeniu. Arnoux ponownie był na czele w zakręcie numer 1, jednak został zmuszony do zbyt szerokiego wyjazdu i stracił rozpęd, co dało szansę Villeneuve'owi w „piątce”. Doszło do kontaktu, jednak obaj pojechali dalej, a Francuz był na czele. Kanadyjczyk odegrał się rywalowi w zakręcie Parabolique i utrzymał drugą pozycję do mety.

Choć to Jabouille jako pierwszy Francuz po 35 latach wygrał domowe grand prix, wyścig został zapamiętany z powodu nadzwyczajnego pojedynku o drugie miejsce.

 

Następny artykuł
McLaren nie dostanie pożyczki

Poprzedni artykuł

McLaren nie dostanie pożyczki

Następny artykuł

Stacje telewizyjne rezygnują z wyjazdów

Stacje telewizyjne rezygnują z wyjazdów
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Filip Cleeren