F1 potrzebuje japońskiego kierowcy

Formuła 1 potrzebuje japońskiego kierowcy. Taką opinią podzielił się Takuma Sato.

F1 potrzebuje japońskiego kierowcy

Sato był obecny na torze Suzuka podczas niedawnego GP Japonii. Były reprezentant zespołów Jordan, BAR i Super Aguri wspierał Naokiego Yamamoto, który zaliczył piątkową sesję treningową za kierownicą samochodu Toro Rosso.

31-letni Yamamoto ma w tym roku szanse na zdobycie już trzeciego tytułu w Super Formule. Natomiast nie ma opcji, aby protegowany Hondy dostał się do Formuły 1.

Sato, który obecnie ściga się w Indycar uważa, że w F1 powinien być japoński kierowca.

F1 ma się dobrze w Japonii, nawet jeśli to już nie jest takie szaleństwo, które obserwowaliśmy wcześniej - powiedział 42-latek dla Auto Hebdo.

- Ostatnie zwycięstwa Hondy pomagają, ale nie sądzę, aby chodziło tylko o to - dodał. - Prawdziwym rozwiązaniem jest japoński kierowca, zdolny do walki o podium. Mija już pięć lat, odkąd wszyscy czekają na następcę Kamui Kobayashiego.

Jest wiele dyskusji, czy Yamamoto nadaje się na F1. Chociaż jest wspierany przez Hondę, Red Bull, który blisko kooperuje z japońskim producentem, wykluczył zatrudnienie go w swojej siostrzanej ekipie Toro Rosso.

Sato pytany o Yamamoto stwierdził : - Świetnie spisał się w treningu, biorąc pod uwagę okoliczności. Nigdy nie jest łatwo wskoczyć do samochodu Formuły 1.

- W Japonii jest wielu utalentowanych kierowców, ale wyzwanie stanowi poskładanie całej układanki. Super Formuła to dyscyplina najbardziej podobna do F1 więc sądzę, że to tylko kwestia czasu, zanim pojawi się japoński zawodnik w Formule 1 - zakończył.

Czytaj również:

Naoki Yamamoto, Toro Rosso STR14

Naoki Yamamoto, Toro Rosso STR14

Photo by: Steven Tee / Motorsport Images

 

akcje
komentarze
Dobór opon na GP Stanów Zjednoczonych

Poprzedni artykuł

Dobór opon na GP Stanów Zjednoczonych

Następny artykuł

Verstappen nie jest sfrustrowany

Verstappen nie jest sfrustrowany
Załaduj komentarze