Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
51 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
58 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
72 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
86 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
100 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
107 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
121 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
135 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
142 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
156 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
163 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
177 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
191 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
219 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
226 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
240 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
247 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
261 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
275 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
282 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
296 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
310 dni
Zobacz pełną wersję:

F1 szykuje się do zmian w przepisach

akcje
komentarze
F1 szykuje się do zmian w przepisach
Autor:
17 paź 2019, 07:20

Formuła 1 przygotowuje się do przedstawienia nowych przepisów na sezon 2021. Termin ich publikacji mija z końcem października.

Nowe zasady, w tym znacznie zmieniony pakiet aerodynamiczny, uległy jedynie niewielkim modyfikacjom w wyniku zastrzeżeń niektórych zespołów, które uznały, że pozostawiono zbyt mało miejsca na innowacje.

Szykowane przepisy zostały opracowane przez właściciela F1 - Liberty Media oraz organ zarządzający serią - FIA. Kluczowym celem zmian w konstrukcji samochodu było umożliwienie bolidom bliższego podążania jednego za drugim i ułatwienie manewrów wyprzedzania.

Sześć zespołów - Ferrari, Mercedes, Red Bull Racing, Haas, Racing Point i Toro Rosso zgłosiło zastrzeżenia co do tego, w jakim stopniu zostaną ujednolicone projekty nowych samochodów.

Choć poczyniono pewne ustępstwa wobec żądań zespołów, to jednak dotyczyły one tylko obszarów, co do których uważa się, że nie wpłyną na pracę wykonaną w celu zmniejszenia negatywnego wpływu turbulencji powodowanych przez bolid na ten podążający z tyłu.

Wczoraj w Paryżu odbyło się ostatnie spotkanie zespołów, FIA i Liberty Media, w sprawie omówienia nowych regulaminów.

Wśród zaakceptowanych zmian aerodynamicznych zgodzono się na zwiększenie wymiarów końcówek skrzydeł w celu zwiększenia powierzchni na logotypy sponsorów.

Na liście omawianych zasad znalazła się możliwość ponownego wprowadzenia częściowego zamrożenia rozwoju silników, w celu ograniczenia kosztów. Ostatecznie zrezygnowano z planu zastosowania standardowych układów hamulcowych.

Dyskutowano o opcji przesunięcia zmian w przepisach aż do 2022 roku, aby mięć więcej czasu na ich dopracowanie, ale nie spotkało się to z przychylnością.

Ferrari zachowa prawo weta po 2020 roku, choć mówi się, że w ograniczonym stopniu.

Nie ma jednomyślnego poparcia zespołów na wprowadzenie wyścigów kwalifikacyjnych podczas trzech rund F1 w sezonie 2020.

Propozycja zakłada, że zamiast sobotnich kwalifikacji, zostałby zorganizowany wyścig na dystansie stu kilometrów. Kolejność startowa byłaby odwrotna do klasyfikacji generalnej kierowców. Wyniki rywalizacji decydowałyby o ustawieniu na starcie do niedzielnego wyścigu.

Liberty Media proponuje zorganizowanie wyścigów kwalifikacyjnych w sezonie 2020 podczas Grand Prix Francji, Belgii i Rosji. Ferrari sprzeciwiło się wprowadzenia takiego formatu we Włoszech.

Plan jednak nadal może zostać przyjęty, gdyby pomysł został zaakceptowany przed rozpoczęciem sezonu w marcu 2020.

Swoje obawy co do wyścigów kwalifikacyjnych wyraził Otmar Szafnauer, szef Racing Point. Wskazał, że to może zwiększyć wydatki, związane z uszkodzeniami samochodów, gdyby doszło do jakiegoś wypadku podczas sobotniej rywalizacji. Pirelli musiałoby też wprowadzić zmiany w alokacji kompletów opon na weekendy wyścigowe.

Następny artykuł
Leclerc prowadził SF90 jedną ręką

Poprzedni artykuł

Leclerc prowadził SF90 jedną ręką

Następny artykuł

Alfa Romeo nie panikuje

Alfa Romeo nie panikuje
Załaduj komentarze