Ferrari bez poprawek do końca sezonu

Ferrari wierzy, że dobry występ w treningach do Grand Prix Rosji potwierdził wydajność ich najnowszego pakietu aerodynamicznego. Scuderia nie planuje więc wprowadzenia żadnych istotnych poprawek aż do końca sezonu 2019.

Ferrari bez poprawek do końca sezonu

Włoski zespół, mimo że od początku sezonu miał spore problemy na torach wymagających dużej siły docisku, zaszokował w Singapurze zdobywając pole position, a następnie dublet. Po tym występie Mattia Binotto powiedział, że główny pakiet przygotowanych ulepszeń nie tłumaczy całego progresu w wydajności.

Po piątkowych treningach szef ekipy z Maranello był bardzo zadowolony. Charles Leclerc zakończył drugi trening 0,3 s za Maxem Verstappenem, notując podobną przewagę nad Mercedesem.

- Byliśmy konkurencyjni i to dla nas ważne - powiedział Binotto. - W Singapurze z nowym pakietem aero świetnie spisaliśmy się w kwalifikacjach.

- Ważne było, by potwierdzić jego zalety także na innego rodzaju torze i przy innych ustawieniach. Byliśmy szybcy na przejazdach z dużą ilością paliwa, więc generalnie jestem całkiem szczęśliwy.

Binotto i Laurent Mekies, dyrektor sportowy Ferrari, przyznali w piątek w Rosji, że największe prace rozwojowe zespołu w tym sezonie zostały zakończone.

- Powiedziałbym, że w dużej mierze jesteśmy skupieni na przyszłorocznym samochodzie. A jeśli pojawią się jeszcze jakieś poprawki, to na pewno nie będą tak znaczące, jak te przyszykowane na Singapur.

Oczekiwano, że niezwykle gładki tor w Sochi będzie zdecydowanie faworyzował Mercedesy, jednak prowadzący w mistrzostwach zespół miał problemy z uzyskaniem wydajności na najbardziej miękkiej mieszance, przygotowanej przez Pirelli.

To obudziło w Ferrari nadzieje na czwarte zwycięstwo z rzędu, zwłaszcza, że na Verstappenie ciąży kara relegacji o pięć pozycji na polach startowych po tym, jak w jego bolidzie doszło do wymiany elementów układy napędowego.

Leclerc opisał swój piątek jako „całkiem pozytywny”, będąc zachęcony wynikami zwłaszcza długich przejazdów w czasie drugiego treningu.

- Myślę, że Red Bull jest dość silny, ale skupialiśmy się na sobie. Wydaje mi się, że możemy jeszcze zyskać trochę czasu na okrążeniu. Balans nie był dokładnie taki, jakbym tego chciał, przede wszystkim w kwalifikacyjnych przejazdach.

- To tor, na którym tył [samochodu] ma trochę problemów w ostatnim sektorze. Ważny jest więc kompromis, może trzeba nieco odpuścić w pierwszym, by być szybszym w trzecim fragmencie.

Vettel, zespołowy kolega Monakijczyka był o 0,7 s wolniejszy, jednak zaznaczył, że nie ma się czym przejmować.

- Próbowaliśmy pewnych rzeczy. Niektóre wyjazdy były dobre, a inne nie, więc musimy się upewnić, że dokładnie rozumiemy co się dzieje i podejmujemy właściwe decyzje.

- Ale jestem całkiem zadowolony. Samochód był dzisiaj dobry, stąd jestem pewny, że jutro też taki będzie - zakończył Sebastian Vettel.

akcje
komentarze
Russell nie spodziewał się wiele

Poprzedni artykuł

Russell nie spodziewał się wiele

Następny artykuł

Nowa nazwa Toro Rosso

Nowa nazwa Toro Rosso
Załaduj komentarze