Ferrari chce zgarnąć wszystko

Szef zespołu Ferrari - Mattia Binotto nie ukrywa zamiarów swojej ekipy na nadchodzące Grand Prix Meksyku.

Ferrari chce zgarnąć wszystko

Lewis Hamilton z Mercedesa już zdążył powiedzieć, że to włoska ekipa będzie faworytem najbliższej rundy mistrzostw świata Formuły 1. Ferrari owszem jest świadome, że możliwości samochodu SF90 odpowiadają charakterystyce Autodromo Hermanos Rodriguez.

Po zdobyciu pięciu pole position z rzędu, teraz liczą na szóste. Jednak pomimo dobrej dyspozycji w kwalifikacjach, przegrali ostatnie dwa grand prix, najpierw z Hamiltonem, potem z Bottasem.

- Po dwóch wyścigach, w których mogliśmy spisać się lepiej, przyjeżdżamy do Meksyku zdeterminowani, aby wygrać - powiedział Mattia Binotto. - Będziemy starali się o szóste pole position z rzędu, które potem spróbujemy zamienić na zwycięstwo.

- Meksykański tor, ma wiele elementów, które mogą utrudnić życie, a część z nich związana jest z faktem, że ścigamy się na wysokości ponad 2000 m n.p.m. To sprawia, że dostrojenie ustawień zarówno podwozia, jak i jednostki napędowej, jest szczególnie skomplikowane.

- Tor oferuje różne typy zakrętów, a także długie proste, na których z roku na rok pobijane są rekordy prędkości maksymalnych - dodał. - Niezbędny jest kompromis między dobrą prędkością i wystarczającą siła docisku w zakrętach, co dyktuje ustawienia aerodynamiki na tym torze.

Czytaj również:

Sebastian Vettel znów spróbuje powalczyć o zwycięstwo. W zeszłym roku był drugi za Maxem Verstappenem.

- Przez ostatnie dwa lata dobrze radziliśmy sobie w Meksyku chociaż to Red Bull Racing był punktem odniesienia - stwierdził Niemiec. - Myślę jednak, że różnice między nami maleją i zobaczymy, co uda nam się zrobić w tym roku.

Charles Leclerc, który prezentuje świetne tempo w drugiej połowie obecnego sezonu, pozostaje ostrożny przed GP Meksyku. W zeszłym roku, reprezentując Alfę Romeo Racing, zajął tu siódme miejsce po starcie z dziewiątego pola.

- To jeden z torów, który dla mnie nadal jest dość nowy - powiedział Leclerc. - Uwielbiam tu jeździć, szczególnie, że ściany są tak blisko. To mi odpowiada, jako kierowcy.

- Atmosfera jest niesamowita, a część stadionowa obiektu jest naprawdę wyjątkowa, można zobaczyć wszystkich kibiców zasiadających na trybunach - dodał.

 

akcje
komentarze
Giovinazzi walczy o swoje miejsce

Poprzedni artykuł

Giovinazzi walczy o swoje miejsce

Następny artykuł

Perez: Formuła 1 stała się smutna

Perez: Formuła 1 stała się smutna
Załaduj komentarze