Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Ferrari jest na dobrej drodze

Fred Vasseur uważa, że fakt przybycia Lewisa Hamiltona do Ferrari, potwierdza, że jego zespół zmierza we właściwym kierunku.

Lewis Hamilton, Mercedes-AMG, 3rd position, Frederic Vasseur, Team Principal and General Manager, Scuderia Ferrari, talk after the race

Lewis Hamilton, Mercedes-AMG, 3rd position, Frederic Vasseur, Team Principal and General Manager, Scuderia Ferrari, talk after the race

Autor zdjęcia: Steve Etherington / Motorsport Images

Pomimo, że umowa Hamiltona z Mercedesem miała obowiązywać jeszcze w 2025 roku, Brytyjczyk od nowego sezonu będzie reprezentować barwy Ferrari.

Informacja o najgłośniejszym transferze ostatnich lat wstrząsnęła F1, a także Mercedesem, ale Vasseur, który wcześniej współpracował z Hamiltonem w GP2 i F3 Euro Series, mówi, że siedmiokrotny mistrz świata zawsze miał ambicje, aby dołączyć do najsłynniejszego zespołu F1.

- Przekonanie Lewisa nie było takie trudne. Pamiętam, że w 2004 roku startowaliśmy razem w mistrzostwach Europy F3. On był wtedy związany z McLaren-Mercedes, ale już wiedział, że prędzej czy później przejdzie do Ferrari.

Czytaj również:

- Rozmawialiśmy o tym jakiś czas temu i on zawsze miał takie pragnienie, ale oczywiście jest kierowcą, który chce mieć konkurencyjny samochód, dla niego ten aspekt jest zawsze na pierwszym miejscu.

- To, że do nas dołączył potwierdza, że mamy odpowiedni samochód. Kierowca taki jak Lewis nie przyjeżdża do nas na wakacje i z mojej strony uważam, że jesteśmy we właściwym miejscu pod względem osiągów.

- Potrzebujemy kroku naprzód i mogę powiedzieć, że poświęcamy wiele zasobów na nasz kolejny projekt.

Hamilton dołączy do Charlesa Leclerca, który sam ścigał się pod okiem Vasseura w kategoriach juniorskich, zanim przeszedł do F1.

Leclerc stwierdził, że nie przejmuje się przybyciem Hamiltona i chętnie podejmie wyzwanie, jakim jest bycie partnerem takiego kierowcy w jednym zespole.

- Nie sądzę, żebym miał powody do zazdrości. Fred nie jest moją dziewczyną! Kochamy się, cenimy się, ale nie ma zazdrości – powiedział Leclerc.

- Wiedziałem o negocjacjach między Lewisem a Ferrari. Wszystko było bardzo przejrzyste i jako pierwszy powiedziałem, że posiadanie tak utytułowanego kolegi byłoby motywujące.

- Kiedy masz za kolegę siedmiokrotnego mistrza świata, to jest to super wyzwanie. Mam bardzo dobre relacje z Lewisem i jestem pewien, że tak będzie także w przyszłości.

- Oczywiście z Carlosem Sainzem również świetnie się współpracowało i nasze relacje zawsze były poprawne, ale przyznaję, że nie mogę się doczekać współpracy z Lewisem – dodał.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Andretti nadal celuje w Formułę 1
Następny artykuł Antonelli chce wygrywać od samego początku

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry