Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Ferrari kręci skrzydłem

Fred Vasseur wypowiedział się na temat obrotowego tylnego skrzydła Ferrari i jego zastosowaniu w nadchodzącej inauguracji sezonu w Australii.

Charles Leclerc, Ferrari

Charles Leclerc, Ferrari

Autor zdjęcia: Simon Galloway / LAT Images via Getty Images

Po sezonie bez zwycięstw, ale po udanej serii przedsezonowych testów, Ferrari wyrasta na jednego z czołowych pretendentów do tytułu w 2026 roku.

Podczas drugiej tury testów w Bahrajnie, włoski zespół wprowadził szereg innowacji, prezentując mocno zmodyfikowany pakiet aerodynamiczny. Największe jednak wrażenie zrobiło obrotowe tylne skrzydło, stanowiące dość radykalne rozwiązanie, choć zgodne z nowymi przepisami dotyczącymi aktywnej aerodynamiki.

W odróżnieniu od rozwiązania w systemie DRS, gdzie górna klapa tylnego skrzydła otwierała się i zamykała, projekt Ferrari polega na tym, że ​​górne elementy skrzydła obracają się, gdy kierowcy aktywują nowy tryb jazdy na wprost.

Czytaj również:

Podczas czwartkowej konferencji prasowej w Bahrajnie, Vasseur zbagatelizował jednak znaczenie ostatnich ulepszeń Ferrari, twierdząc, że najnowsze innowacje zastosowane w SF-26 nie robią „dużej różnicy” w porównaniu z innymi konstrukcjami.

Nie potwierdził też, że obrotowe tylne skrzydło pojawi się w pierwszym wyścigu sezonu w Melbourne 8 marca.

- Myślę, że wszyscy wprowadzają jakieś innowacje. Czasami są one widoczne, a czasami nie. Jestem pewien, że nasi konkurenci robią dokładnie to samo co my.

- To prawda, że ​​ostatnie nasze innowacje, były widoczne z zewnątrz, ale nie generowały one znacznych różnic w porównaniu z innymi. Dlatego nie wiem, czy to skrzydło zastosujemy w Melbourne, czy może dopiero w następnym wyścigu w Chinach.

 

W swojej analizie tylnego skrzydła Ferrari, redaktor techniczny serwisu Planet F1, Matt Somerfield, napisał, że konkurencyjne zespoły też rozważały podobny projekt na sezon 2026.

- Inne zespoły również rozważały zastosowanie podobnego rozwiązania, ale zdecydowały się nie poświęcać czasu i zasobów na opracowanie rozwiązania, które miało również pewne wady – napisał Somerfield.

Wady te były związane z czasem potrzebnym na całkowite otwarcie się i zamknięcie obrotowego tylnego skrzydła w porównaniu z bardziej konwencjonalnymi rozwiązaniami.

Charles Leclerc, Ferrari

Charles Leclerc, Ferrari

Autor zdjęcia: Sam Bagnall / Sutton Images via Getty Images

Dodał, że tylne skrzydło może momentami zachowywać się jak żagiel, powodując negatywny efekt aerodynamiczny w momencie, gdy obie klapy są ustawione pionowo w trakcie procesu przejściowego.

James Vowles, szef zespołu Williamsa, potwierdził w Bahrajnie, że rozwiązanie tylnego skrzydła w stylu Ferrari nie było brane pod uwagę podczas przygotowań do sezonu 2026.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Stella: Ferrari i Mercedes są do pokonania
Następny artykuł Coraz droższy Cadillac

Najciekawsze komentarze

Najnowsze wiadomości