Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Ferrari nie nadąży za Red Bull Racing

Red Bull Racing uważa, że Ferrari nie nadąży za nimi w sezonie F1 2022 w kontekście tempa rozwoju samochodów.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB18

Ferrari bardzo dobrze rozpoczęło sezon, a do tego po trzech rundach korzystając na problemach z niezawodnością samochodów Red Bull Racing szybko uzyskało dużą przewagę na prowadzeniu w obydwóch klasyfikacjach mistrzowskich.

Jednak w Grand Prix Emilii-Romanii sytuacja odwróciła się. Red Bull Racing w Imoli zaliczył bardzo mocny weekend, podczas gdy kierowcy Ferrari mieli pecha oraz potracili punkty z powodu błędów.

W rezultacie Max Verstappen zakończył czwartą odsłonę kampanii sięgając po Wielki Szlem w odpowiedzi na takie osiągnięcie Leclerca w F1-75, we wcześniejszym Grand Prix Australii.

Stało się jasne, że nie będzie to łatwy sezon dla Scuderii, jak zapowiadali niektórzy obserwatorzy. Ekipa z Milton Keynes rozwiązała swoje problemy z awaryjnością i aktualizuje RB18, podczas gdy włoski zespół od początku mistrzostw nic nie zmienił w bolidzie.

Doradca Red Bulla ds. sportów motorowych dr Helmut Marko zapytany, czy Ferrari nadąży za ich tempem rozwoju, odparł: - Nie sądzę, aby to zrobili.

- Ten weekend pokazał też, że w warunkach prawdziwej presji zaczynają popełniać błędy. Widzieliśmy to, jak w piątek Leclerc obrócił się dwukrotnie. W wyścigu Sainz wypadł z toru, potem zrobił to Charles - kontynuował.

W klasyfikacji konstruktorów przewaga ekipy z Maranello nad RBR stopniała do siedmiu punktów.

→ Klasyfikacje sezonu F1 2022

- To bardzo przyjazna i sportowa rywalizacja z Ferrari. Walka o mistrzostwo będzie emocjonująca - uznał. - Mam jednak nadzieję, że nie będzie to ciągnęło się aż do ostatniego wyścigu, jak w zeszłym roku.

Czytaj również:

W kontekście rezultatu w Grand Prix Emilii-Romanii dodał: - Po problemach w Bahrajnie i Australii naprawdę potrzebowaliśmy dobrego weekendu. W rezultacie okazało się, że mamy dublet, pierwszy od Malezji w 2016 roku. Ten wynik jest bardzo ważny pod względem morale zespołu. Pokazuje, że jesteśmy silni. Jeśli poskładamy cały pakiet, wiemy, że możemy być konkurencyjni. Dwukrotnie straciliśmy osiemnaście punktów. Gdyby nie to, Max byłby na czele. Przed nami jeszcze wiele wyścigów, a najważniejsze jest, że mamy mocny bolid.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Przeprosiny od Ricciardo przyjęte
Następny artykuł Sto okrążeń Roberta Kubicy

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska