Formuła 1
W
GP Styrii
09 lip
-
12 lip
Kolejne wydarzenie za
32 dni
W
GP 70-lecia F1
06 sie
-
09 sie
Kolejne wydarzenie za
60 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
89 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
103 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
124 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
138 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
145 dni
Zobacz pełną wersję:

Ferrari nie wierzyło w Vettela

akcje
komentarze
Ferrari nie wierzyło w Vettela
Autor:
6 kwi 2020, 06:50

Luca di Montezemolo ujawnił, że Ferrari rozważało zatrudnienie Sebastiana Vettela w 2008 roku. Ostatecznie jednak w Maranello nie zaufano 21-letniemu wtedy Niemcowi.

Vettel zadebiutował w Formule 1 w 2007 roku w barwach BMW Sauber, zastępując w Grand Prix Stanów Zjednoczonych Roberta Kubicę. Polak zaliczył potężny wypadek w Kanadzie i postanowiono, że odpocznie podczas jednej rundy.

Drugą połowę sezonu 2007 i cały 2008 Niemiec spędził w juniorskiej ekipie Toro Rosso, a dwanaście miesięcy później awansował do głównego zespołu austriackiego producenta, z którym następnie zdobył cztery mistrzowskie tytuły. Losy Niemca mogły potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby Ferrari posłuchało Michaela Schumachera. Ostatecznie w roku 2009 barw Scuderii bronili Kimi Raikkonen i Felipe Massa. Włoska stajnia postanowiła poczekać na Fernando Alonso.

- Vettel był kierowcą, którego za wszelką cenę chciał dla Ferrari Michael Schumacher - powiedział Montezemolo w rozmowie ze Sky Sport Italia. - Sebastian miał już doświadczenie z Toro Rosso i chwilę potem przeniósł się do Red Bulla.

- Jednak nadal uważaliśmy go za niedojrzałego i woleliśmy mieć u nas Fernando Alonso. Poza pewnymi aspektami związanymi z charakterem, dokonał on wspaniałych rzeczy, dwukrotnie przegrywając mistrzostwo w ostatnim wyścigu.

Miniony sezon ponownie nie przyniósł sukcesu włoskiej stajni. W dodatku w drugim półroczu zaostrzyły się stosunki pomiędzy Sebastianem Vettelem, a debiutującym w czerwonych barwach Charlesem Leclerkiem. Opinią na ten temat podzielił się również Montezemolo.

- Leclerc? Jest pod dużą presję i mam nadzieję, że nie dotrze ona do jego głowy. Czy Ferrari może mieć pod jednym dachem jego i Vettela? Mattia Binotto będzie musiał nimi delikatnie wstrząsnąć i wytłumaczyć, że jeżdżą dla Ferrari, a nie dla siebie. Tak, jak ja zrobiłem to z [Rubensem] Barrichello.

Polecane video

Następny artykuł
Leclerc nabrał cierpliwości

Poprzedni artykuł

Leclerc nabrał cierpliwości

Następny artykuł

Giovinazzi marzy o podium i Ferrari

Giovinazzi marzy o podium i Ferrari
Załaduj komentarze