Formuła 1
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
FP1 za
49 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
FP1 za
77 dni
11 cze
-
14 cze
FP1 za
84 dni
02 lip
-
05 lip
FP1 za
105 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
FP1 za
119 dni
30 lip
-
02 sie
FP1 za
133 dni
27 sie
-
30 sie
FP1 za
161 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
168 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
182 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
203 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
217 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
224 dni
Zobacz pełną wersję:

Ferrari nie wyklucza team orders

akcje
komentarze
Ferrari nie wyklucza team orders
Autor:
24 lut 2020, 08:29

Szef ekipy Ferrari Mattia Binotto nie wykluczył, iż w trakcie sezonu kolejność w wyścigu ustalona zostanie na podstawie poleceń zespołowych. Dojdzie do tego jednak jedynie w przypadku „klarownych sytuacji”.

Charles Leclerc, który na początku ubiegłego roku dołączył do Scuderii, szybko stał się równorzędnym partnerem dla Sebastiana Vettela. W drugiej połowie sezonu nie obyło się bez kontrowersji, gdy młody Monakijczyk coraz mocniej naciskał na bardziej doświadczonego rywala i zaczął dopominać się o należne mu przywileje. Szefostwo Ferrari początkowo faworyzowało czterokrotnego mistrza świata, jednak z czasem zaczęto podejmować decyzje - nie zawsze trafne - w oparciu o aktualną sytuację na torze.

Binotto już wcześniej zapowiadał, że sezon 2020 Leclerc i Vettel rozpoczną na równych zasadach i każdy z nich może otrzymać wyraźne polecenie, gdy beneficjentem będzie zespół.

- Myślę, że Charles udowodnił już, że jest gotowy. Sądzę, iż sezon w jego wykonaniu był fantastyczny i jeśli chodzi o wyniki, osiągnął poziom Sebastiana - powiedział Binotto. - To prawda, że są na równych prawach. Jednak wiedzą również, iż to zespół ma priorytet, więc team orders nie są wykluczone.

- Nie twierdzę, że mogą się ścigać kompletnie bez „nadzoru”. Mogą pojawić się polecenia zespołowe, ale to musi być klarowna sytuacja. Beneficjentem będzie team.

Szef Ferrari jest również przekonany, iż wyciągnięto odpowiednie wnioski z ubiegłorocznych błędów.

- Wydaje mi się, że miniony rok był pożyteczny zarówno dla nich, jak i dla mnie. Poznaliśmy się i zrozumieliśmy jak powinniśmy się zachowywać, jakie powinny być zasady i jaki jest priorytet: zespół zawsze jest na pierwszym miejscu - podsumował Mattia Binotto.

Następny artykuł
Mugello też chce zastąpić Chiny

Poprzedni artykuł

Mugello też chce zastąpić Chiny

Następny artykuł

Bottas musi zdestabilizować Hamiltona

Bottas musi zdestabilizować Hamiltona
Załaduj komentarze