Ferrari o weekendach wyścigowych

Charles Leclerc oraz Carlos Sainz, uważają, że piątki przed Grand Prix Formuły 1 znacznie poprawiły się dzięki kwalifikacyjnym sprintom, jednak sam format potrzebuje jeszcze zmian.

Ferrari o weekendach wyścigowych

Kwalifikacyjne wyścigi sprinterskie gościły do tej pory na Silverstone oraz Monzie. W trakcie tych dwóch weekendów, piątkowy trening skrócił się do 60 minut.

Taki rozkład dnia, sprawia, że sesja treningowa jest bardziej intensywna dla zespołów, co zostało przyjęte z zadowoleniem m.in przez kierowców Ferrari.

- Całkiem podoba mi się ten format. Jestem już trochę znudzony, że w piątki jest tylko FP1, FP2 - tłumaczy Charles Leclerc.

- Teraz trening jest naturalną sesją, w której trzeba znajdować granice bolidu. Myślę, że dla nas kierowców jest to fajne wyzwanie, aby wyjechać na tor i szybko wyrobić tempo.

Drugi kierowca włoskiego zespołu, Carlos Sainz ma podobne zdanie na ten temat, co Monakijczyk.

- Myślę, że treningi są bardziej ekscytujące, nie możesz popełniać błędów.

Zarówno Leclerc, jak i Sainz zgadzają się jednak, że format kwalifikacyjnego sprintu wymaga poprawy, aby był bardziej interesujący.

- Nie podobało mi się to tak bardzo na Monzy. Czuję, że można spróbować czegoś innego  – powiedział kierowca z Monako. 

- Zgadzam się z Charlesem, że musimy znaleźć sposób na uczynienie soboty nieco bardziej ekscytującej, ponieważ w tej chwili nie sądzę, aby była wyższa ekscytacja w porównaniu z normalnymi, sobotnimi kwalifikacjami - dodał Hiszpan.

akcje
komentarze
Albon nie ma pojęcia o klauzulach

Poprzedni artykuł

Albon nie ma pojęcia o klauzulach

Następny artykuł

Co się dzieje z Sainzem?

Co się dzieje z Sainzem?
Załaduj komentarze