Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
52 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
59 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
73 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
87 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
101 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
108 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
122 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
136 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
143 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
157 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
164 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
178 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
192 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
220 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
227 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
241 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
248 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
262 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
276 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
283 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
297 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
311 dni
Zobacz pełną wersję:

Ferrari odpiera zarzuty

akcje
komentarze
Ferrari odpiera zarzuty
Autor:
4 lis 2019, 10:21

Szef Ferrari - Mattia Binotto odpowiedział na oskarżenia Maxa Verstappena, który zarzucił włoskiej ekipie oszustwo.

W Austin, w związku z podejrzeniami o nieprzepisowe rozwiązania w jednostce napędowej Ferrari, Red Bull Racing poprosił FIA o wyjaśnienie tej sytuacji. Chodzi o dużą moc ich silnika.

Federacja odpowiedziała dyrektywą techniczną, a następnie Ferrari doznało znacznego spadku osiągów nie tylko w kwalifikacjach do GP Stanów Zjednoczonych, ale również w wyścigu.

- Tak się dzieje, kiedy przestajesz oszukiwać – mówił wczoraj Verstappen.

Do sprawy odniósł się Binotto.

- Dużo czytałem w ten weekend, również po wyścigu - mówił Binotto. - Takie oskarżenia są bardzo rozczarowujące. Komentarze są całkowicie błędne i niezbyt dobre dla tego sportu.

Dopytywany o wpływ orzeczenia FIA na działanie silnika Ferrari, odparł: - Żadne.

- Dobrze, że to zostało wyjaśnione - kontynuował w rozmowie udzielonej dla telewizji RTL. - Przejrzymy dyrektywę techniczną. Nie zrobiliśmy tego jakoś szczegółowo w ten weekend. To już jakaś 35 w tym sezonie. To normalny proces, zespoły proszą FIA o udzielenie wyjaśnień. Czy to miało wpływ na kwalifikacje? Nic na ten temat nie wiem.

- W przeszłości inne zespoły też miewały przewagę techniczną, ale nikt ich za to nie wytykał palcami - dodał. - Mamy przewagę z naszą jednostką napędową dlatego, że ciężko nad tym pracowaliśmy. Byłoby sprawiedliwe, gdyby niektóre z tych komentarzy nie miały miejsca.

Charles Leclerc, czwarty w GP Stanów Zjednoczonych, również odniósł się do słów rywala z Red Bull Racing: - To jakiś żart szczerze mówiąc. Nie ma go w naszym zespole i nie wie czym się zajmujemy. Nie ma o tym pojęcia.

Szef RBR - Christian Horner, pytany o związek między nagłym załamaniem formy, a orzeczeniem FIA, stwierdził : - Ich o to zapytajcie.

Szef Mercedesa - Toto Wolff, powiedział: - Przyjrzeliśmy się danym i ich prędkość maksymalna prezentowała się zupełnie inaczej niż w poprzednim wyścigu. Nie wiem, czy to wynika z dyrektywy technicznej czy czegoś innego, bowiem nie mam pojęcia czym zajmuje się Ferrari.

Szef sportowy F1 - Ross Brawn w rozmowie udzielonej dla BBC uznał: - Myślę, że przeciwnicy Ferrari wyczytują z danych to co chcieliby w nich zobaczyć.

Ferrari wyjaśniając jeszcze słabszą prędkość na prostych toru w Austin poinformowało, że przeprowadzili eksperyment z ustawieniami. Chcieli uzyskać wyższy poziom docisku niż zwykle.

- To prawda, że nie mieliśmy takich osiągów na prostych, jak w poprzednich wyścigach, ale za to mieliśmy podobne tempo co rywale podczas pokonywania zakrętów, a przynajmniej w kwalifikacjach. Kompromis między limitem przyczepności, a limitem mocy został przesunięty w ten weekend. Testowaliśmy i to tyle - przekazał Binotto.

- Byliśmy konkurencyjni w kwalifikacjach. W wyścigu nam nie poszło i musimy zastanowić się, co będzie najlepszym rozwiązaniem w poszukiwaniu kompromisu na następne wyścigi – podsumował.

Należy też dodać, że Charles Leclerc korzystał ze starszej specyfikacji silnika, której wcześniej używał od GP Hiszpanii do GP Węgier. W samochodzie Monakijczyka doszło do awarii jednostki napędowej pod koniec trzeciego treningu w sobotę. Stąd decyzja zespołu o powrocie do Spec 2.

Drugi z kierowców Ferrari - Sebastian Vettel, po problemach z samochodem na początku wyścigu, odpadł z rywalizacji z powodu awarii zawieszenia w jego bolidzie.

Czytaj również:

Mattia Binotto, szef zespołu Ferrari

Mattia Binotto, szef zespołu Ferrari

Następny artykuł
Świetny start Kubicy

Poprzedni artykuł

Świetny start Kubicy

Następny artykuł

Eksplozja tarczy hamulcowej u Magnussena

Eksplozja tarczy hamulcowej u Magnussena
Załaduj komentarze