Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
Formuła 1 GP Australii

Ferrari odwołuje się od kary Sainza

Ferrari wystąpiło o prawo do ponownego rozpatrzenia kary pięciu sekund, która została nałożona na Carlosa Sainza podczas GP Australii.

Carlos Sainz, Ferrari

Autor zdjęcia: Ferrari

Carlos Sainz został ukarany przez sędziów za spowodowanie kolizji z Fernando Alonso podczas chaotycznego restartu GP Australii po drugiej czerwonej fladze.

Kara została przyznana przed ostatnim przejazdem jednego okrążenia przez całą stawkę do flagi w szachownicę za samochodem bezpieczeństwa, przez co Hiszpan spadł z czwartego na dwunaste miejsce.

Sainz od razu dał jasno do zrozumienia swojemu inżynierowi, że uważa, że ​​powinien mieć szansę wyjaśnienia incydentu w rozmowie z sędziami. Do takiej sytuacji jednak nie doszło.

Jeśli kara zostanie ostatecznie anulowana, Sainz odzyska swoje czwarte miejsce, a kierowcy za nim – Lance Stroll, Sergio Perez, Lando Norris, Nico Hulkenberg, Oscar Piastri, Guanyu Zhou i Yuki Tsunoda – spadną o jedno miejsce i stracą wywalczone punkty.

Czytaj również:

- Ponieważ prowadzimy rozmowy z FIA i wysłaliśmy do nich raport, nie chcę ujawniać żadnych szczegółów tej dyskusji. Jedyną rzeczą jest to, że reakcja stewardów nie była taka sama w przypadku incydentów w pierwszym zakręcie na linii Gasly-Ocon i Sargeant-De Vries - powiedział szef zespołu Ferrari, Fred Vasseur.

Proces ponownego przeglądu sytuacji, ostatnio stosowany w F1, kiedy Aston Martin zakwestionował karę Fernando Alonso w Arabii Saudyjskiej, składa się z dwóch etapów.

Po pierwsze, sędziowie muszą zdecydować, czy istnieje kwestia, którą należy przeanalizować, a konkretnie, czy istnieje „znaczący i istotny nowy element”. Jeśli zdecydują się na kontynuację procesu, podejmują decyzję na podstawie nowych dowodów.

- Proces polega na tym, że najpierw zapoznają się z naszą petycją, aby sprawdzić, czy mogą ponownie otworzyć sprawę. Później odbędzie się drugie przesłuchanie w sprawie samej decyzji. Możemy oczekiwać otwartej dyskusji - powiedział Vasseur.

Czytaj również:

- Największa frustracja była ze strony Carlosa, co słyszeliście w radiu, ponieważ nie został przesłuchany. Przypadek był wyjątkowy i myślę, że miałoby to sens, biorąc pod uwagę, że wyścig się skończył, a przesłuchanie nie mogło wpłynąć na skład podium - kontynuował szef Ferrari.

Nowe dowody Ferrari mogą dotyczyć danych samochodu, które w tamtym czasie nie były od razu dostępne dla sędziów, chociaż Vasseur odmówił ujawnienia jakichkolwiek szczegółów.

- Od sędziów zależy, jaka będzie właściwa kara, ale ponowne otwarcie dyskusji to pierwszy krok dla mnie, dla Carlosa i dla zespołu. Wynik będzie zależał od FIA. Na pewno mamy swoje argumenty, ale zatrzymam je dla FIA. Na pewno oczekujemy ponownego zbadania decyzji, bo to jest wniosek właśnie o to - powiedział Vasseur.

Szef Ferrari przyznał, że sędziom nie zawsze łatwo jest podjąć właściwą decyzję w przypadku kolizji, zwłaszcza w intensywnym momencie.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Groźby w zamian za krytykę
Następny artykuł Kierowca AlphaTauri ma radę dla zespołu

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska