Wiadomości

Ferrari pomogło Alfie Romeo

Podczas GP Francji Ferrari zastosuje poprawione sprzęgło, które powinno poprawić starty samochodów fabrycznych, jak i tych Alfy Romeo oraz Haasa.

Alfa Romeo Racing C42 brake drum detail

W tym roku starty często były piętą achillesową zespołu Alfa Romeo. Kłopoty miewało też Ferrari.

Rzecznik Ferrari powiedział dla Motorsport.com przed GP Francji, że sprzęgło nie jest nowe, a jedynie zawiera „tylko techniczny szczegół, który zaktualizowaliśmy”.

Włoska stajnia nie komentuje, do których samochodów trafią poprawki.

Valtteri Bottas ze współpracującej z Ferrari Alfy Romeo ma nadzieję, że aktualizacja rozwiąże trudności ze sprzęgłem, które utrudniały im czyste starty do wyścigów.

Fin przyznał też, że trochę czasu zajęło mu dostosowanie się do układu łopatek sprzęgła stosowanego przez szwajcarski zespół, po przesiadce z Mercedesa.

- Wypróbujemy je w pierwszym treningu, ale to coś, nad czym Ferrari pracuje od dłuższego czasu - poinformował Bottas. - Wreszcie mamy kilka nowych elementów do sprzęgła, które powinny zapobiec problemom, które mamy.

- W chwili startów traciliśmy pozycje, a to nie jest dobre, bo w środku stawki jest tak ciasno, że gdy spadniesz za kogoś i utkniesz za nim przez dwadzieścia okrążeń, nie ułatwia to życia. Miejmy nadzieję, że teraz wszystko już będzie w porządku - kontynuował.

Poproszony o wyjaśnienie problemów, których doświadczał, wskazał, że czysty start z pola najtrudniejszy był na torach o słabej przyczepności.

- Na torach o większej przyczepności nie stanowiło to aż tak dużego problemu, ponieważ można wcisnąć sprzęgło głębiej i z jakiegoś powodu jego drgania były mniejsze. Do tego na początku roku mieliśmy braki sprzętowe. Kształt łopatek sprzęgła był zupełnie inny niż to, do czego byłem przyzwyczajony w Mercedesie. Musieliśmy nad tym sporo popracować. Moment obrotowy nie trafiał w sposób regularny na tylne koła.

Czytaj również:


Carlos Sainz potwierdził, że zespół fabryczny Ferrari też miewał trudności ze sprzęgłem podczas startów do zawodów.

- Zidentyfikowaliśmy w tym roku problem w naszym samochodzie, który nie pozwalał nam startować tak jak w zeszłym sezonie - powiedział Hiszpan. - Wpłynęło to również na naszych partnerów silnikowych. Wiemy już jednak w czym leżał szkopuł. W każdym razie nie będziemy zdradzali o co chodziło, ponieważ nie jest tak, że podczas każdego startu mamy trudności i tracimy pozycje. Oczywiście nie są one najlepsze, jakie moglibyśmy wykonywać tym samochodem. Musimy poprawić tę kwestię zarówno w obecnym jak i przyszłym sezonie.

Czytaj również:

Video: GP Francji - Przewodnik po torze Paul Ricard

 
Poprzedni artykuł Alonso najtrudniejszym rywalem
Następny artykuł Red Bull nadal ściga Ferrari
Zaprenumeruj