Formuła 1
11 cze
-
14 cze
FP1 za
80 dni
02 lip
-
05 lip
FP1 za
101 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
FP1 za
115 dni
30 lip
-
02 sie
FP1 za
129 dni
27 sie
-
30 sie
FP1 za
157 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
164 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
177 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
198 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
213 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
220 dni
Zobacz pełną wersję:

Ferrari szuka docisku

akcje
komentarze
Ferrari szuka docisku
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
25 cze 2019, 05:15

Ferrari wprowadzi modyfikacje w swoim pakiecie aerodynamicznym. Zmiana filozofii oznaczać będzie wzrost docisku w zakrętach, ale kosztem wysokiej prędkości maksymalnej.

Zgodnie z przewidywaniami Ferrari miało sporo problemów podczas Grand Prix Francji i nie było równorzędnym rywalem dla dominującego Mercedesa.

Włoski zespół przywiózł na Paul Ricard kilka poprawek. Większość z nich, jak zmodernizowane przednie i tylne skrzydło oraz „kanały” hamulcowe, użyte były przez większość weekendu, natomiast nowa podłoga została wymontowana już po piątkowych treningach.

Scuderia nie miała złudzeń, że nowy pakiet od razu pozwoli im wyprzedzić Mercedesy, ale w ekipie mieli nadzieję, że wprowadzone zmiany wytyczą im szlaki rozwoju na najbliższe tygodnie i miesiące.

Mattia Binotto, szef zespołu, zapytany przez Autosport/Motorsport.com o to, w jakim kierunku podąży Ferrari, odpowiedział:

- Myślę, że szukamy większej siły docisku, kosztem prędkości maksymalnej. Nawet jeśli samochód nie będzie tak wydajny, to zwiększy się docisk, a to sprawi, że opony będą lepiej pracowały. Taki będzie kierunek [zmian].

- [Podczas kwalifikacji na Paul Ricard] widzieliśmy jak trudno rozgrzać opony. To coś, nad czym się teraz skupiamy.

Ferrari w obecnym sezonie ma nad Mercedesem przewagę prędkości, która, jak twierdzą w obozie „srebrnych strzał”, bierze się z bardzo dobrego silnika i filozofii całego samochodu. Jednak brak docisku w zakrętach powoduje duży deficyt i czerwone bolidy nie są w stanie sprostać niemieckiemu konstruktorowi.

Kierowcy Charles Leclerc i Sebastian Vettel zajęli trzecie i piąte miejsce we Francji, co jak przyznał Binotto nie było pozytywne, ale też nie było tak złe, jak początkowe przypuszczenia.

- Nie możemy być zadowoleni. To nastąpi, gdy będziemy przed wszystkimi rywalami. Natomiast wiedzieliśmy, że wyścig na Paul Ricard będzie trudny. Nie spodziewaliśmy się, że zmniejszymy tu stratę. Przywieźliśmy pewne aktualizacje, jedne działały dobrze, inne nie.

- To nigdy nie jest dobre, gdy coś nie działa. Mamy więc trochę pracy domowej do odrobienia, ale to też pokazuje, że samochód ma pewien margines, by go ulepszyć. Przynajmniej więc, obrany kierunek jest prawidłowy - zakończył Mattia Binotto.

Następny artykuł
Najgorszy weekend Haasa

Poprzedni artykuł

Najgorszy weekend Haasa

Następny artykuł

Oficjalnie: Lowe odszedł z Williamsa

Oficjalnie: Lowe odszedł z Williamsa
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Scott Mitchell