Formuła 1
19 wrz
-
22 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
FP1 za
15 dni
Zobacz pełną wersję:

Ferrari szuka odpowiedzi

akcje
komentarze
Ferrari szuka odpowiedzi
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Łukasz Łuniewski
18 mar 2019, 15:35

Zespół Ferrari nie potrafi zrozumieć, dlaczego przedsezonowa forma, którą zaprezentowali podczas testów, nie przełożyła się na występ w GP Australii, który należy uznać za rozczarowujący. Obaj kierowcy borykali się z balansem auta i oponami. Włoska ekipa była uznawana za faworytów do zwycięstwa w pierwszej rundzie sezonu, ale zakończyła weekend poza podium, czwarty był Sebastian Vettel, a piąty Charles Leclerc.

Zapytany przez motorsport.com o weekend, który nie przebiegał zgodnie z oczekiwaniami, szef Ferrari: Mattia Binotto powiedział: - Myślę, że masz rację. Nie tego się spodziewaliśmy. Podczas zimowych testów było inaczej. Od pierwszego treningu nie mogliśmy znaleźć właściwego balansu auta i zmagaliśmy się z oponami. Testowaliśmy różne ustawienia, ale żadne z nich nie dały dobrego balansu. Zespół nie był zadowolony z kwalifikacji, ale w parcu ferme nie można wprowadzać zmian i wydajność odzwierciedlała to, co mieliśmy w kwalifikacjach. Brakowało nam przyczepności. Czy już to zrozumieliśmy? Prawdopodobnie nie. Musimy się cofnąć i przeanalizować wszystkie dane, by spróbować ocenić sytuację na nowo.

Sebastian Vettel i Charles Leclerc po testach opisali nowy samochód jako zwinny, elastyczny i łatwy w prowadzeniu, ale uliczny tor Albert Park w Melbourne stanowi zupełnie inne wyzwanie niż obiekt w Barcelonie. W Australii przyczepność jest znacznie niższa, nitka jest wolniejsza, a wyższe temperatury wymagają położenia większego nacisku na przygotowania i zarządzanie oponami. Ponadto okrążenie zaczyna się wymagającym prawym zakrętem, ale Vettel przyznał, że brakuje mu pewności przez cały weekend. Część osób uważa, że sezon zaczyna się podobnie do ubiegłorocznego, gdy Ferrari też przegrało w kwalifikacjach, ale Niemiec odrzucił te porównania, twierdząc, że zeszłoroczne problemy w Australii były spowodowane agresywnym tyłem auta, który wymagał zastosowanie podsterownych ustawień.

- Problem nie ma nic wspólnego z tym, co widzieliśmy w zeszłym roku. Mimo to samochód i wszystkie dane nadal mają sens. Oczywiście czegoś nam brakuje. W tej chwili nie mamy odpowiedzi, ale jestem pewien, że znajdziemy ją. Wiemy, że samochód jest lepszy niż to, co widzieliśmy, nie tylko w niedzielę, ale przez cały weekend - komentował Vettel.

Następny artykuł
Ricciardo musi być cierpliwy

Poprzedni artykuł

Ricciardo musi być cierpliwy

Następny artykuł

Wolff chwali Bottasa

Wolff chwali Bottasa
Załaduj komentarze