Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Singapuru

Ferrari wyciąga właściwą lekcję

Charles Leclerc twierdzi, że obnażenie słabości Ferrari w ostatnich wyścigach jest bardzo pomocne w zapewnieniu sukcesu "mocno zmienionego" projektu ich bolidu na 2024 rok.

Charles Leclerc, Ferrari SF-23, Carlos Sainz, Ferrari SF-23

Chociaż Ferrari cieszyło się swoim najbardziej konkurencyjnym weekendem w tym roku we Włoszech dwa tygodnie temu, wyniki posłużyły również do podkreślenia pewnych podstawowych niedociągnięć w wydajności tegorocznego bolidu SF-23.

W szczególności testy przeprowadzone na torze Monza, potwierdzające wyniki eksperymentów przeprowadzonych w poprzednim wyścigu w Zandvoort, pomogły uzyskać więcej odpowiedzi na pytanie, dlaczego Ferrari przegrywa, gdy do bolid jest ustawiony na większy docisk.

Leclerc uważa, że wiedzą, jaką Ferrari wyniosła z Monzy, była ważna, ponieważ zespół nadal koncentruje się na poważnej zmianie projektu samochodu na przyszły sezon.

- Podczas weekendu na Monzy wiele się nauczyliśmy, zwłaszcza o naszych słabościach. Potwierdziło się, że jesteśmy silniejsi na torach o niskiej sile docisku, co oczywiście oznacza, że będzie to dla nas nieco trudniejszy weekend.

- Po Monzy zrozumieliśmy więcej rzeczy, które są dobre w obecnym sezonie, nawet jeśli będzie to mały krok we właściwym kierunku, ale przede wszystkim do projektowania przyszłorocznego samochodu.

Przeczytaj również:

Ferrari ma zamiar wprowadzić kilka znaczących zmian w swoim samochodzie w przyszłym sezonie, a Monakijczyk powiedział, że inny kierunek jest teraz w pełni uzasadniony, wiedząc, co wydarzyło się na Monzie.

- Projekt na rok 2024 bardzo różni się od samochodu, który mamy w tym roku. Wszystko, czego się nauczyliśmy, potwierdza, że to dobry wybór. Im więcej się nauczymy, tym lepiej będziemy mogli dopracować do przyszłorocznego samochodu. To bardzo ważne.

- Naprawdę dobrze jest to zrozumieć również przed końcem sezonu, ponieważ mamy jeszcze sporo wyścigów. Być może uda nam się jeszcze trochę zmienić w tym kierunku.

Kolega Leclerca z zespołu, Carlos Sainz, uważa, że dzięki pracy wykonanej przed GP Holandii, Ferrari lepiej rozumie deficyt swojego bolidu w wersji z wysokim dociskiem.

- Dowiedzieliśmy się kilku bardzo interesujących rzeczy o tym, jak nasz samochód zachowuje się na tego rodzaju torach, co robią nasze skrzydła o dużej sile docisku i dlaczego w niektórych przypadkach nie działają tak dobrze, jak byśmy chcieli - powiedział.

- Dlatego też zmieniamy pakiet z wyścigu na wyścig. Mam nadzieję, że na ten weekend znaleźliśmy lepsze rozwiązanie niż w Zandvoort, które zapewni nam nieco lepsze osiągi. Jednak szczerze mówiąc, myślę, że to coś więcej niż tylko tylne skrzydło. Chodzi bardziej o charakterystykę samochodu.

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Różne opcje Albona
Następny artykuł Duże zmiany w AlphaTauri

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska