Formuła 1
03 lip
Wydarzenie zakończone
10 lip
Wydarzenie zakończone
17 lip
Wydarzenie zakończone
07 sie
Wydarzenie zakończone
W
GP Włoch
04 wrz
FP1 za
23 dni
W
Tuscany GP
11 wrz
Kolejne wydarzenie za
30 dni
W
GP Singapuru
18 wrz
Canceled
W
GP Japonii
09 paź
Canceled
W
Eifel GP
09 paź
Kolejne wydarzenie za
58 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
23 paź
Canceled
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
72 dni
W
GP Meksyku
30 paź
Canceled
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
80 dni
13 lis
Canceled
Zobacz pełną wersję:

FIA: Nie ma dowodów na winę Mercedesa

akcje
komentarze
FIA: Nie ma dowodów na winę Mercedesa
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
18 lip 2020, 10:24

Przedstawiciele FIA twierdzą, że nic nie wskazuje na to, by Mercedes w sposób nielegalny przekazał Racing Point informacje o niektórych używanych przez siebie częściach.

Po Grand Prix Styrii Renault złożyło protest pod adresem Racing Point. Dotyczy on w szczegółach wlotów powietrza do przednich hamulców. W sezonie 2020 są one na liście elementów, do których zespół musi posiadać pełnię praw intelektualnych. Jednak gdyby Mercedes przekazał informacje w 2019 roku, naruszenia regulaminu najprawdopodobniej by nie było.

FIA zabezpieczyła odpowiednie części z samochodów RP20 i poprosiła Mercedesa o dostarczenie wlotów z W10 - ubiegłorocznego bolidu.

- Nie sądzę, aby w tym konkretnym przypadku odbyła się wielka debata na temat tego, co się stało - powiedział Nikolas Tombazis, dyrektor techniczny FIA ds. bolidów jednomiejscowych. - Debata będzie dotyczyła tego czy to, co się stało było niezgodne z regulaminem. Sądzę, że nie musimy być detektywami. Bardziej filozofami lub prawnikami, ale nie detektywami.

W odniesieniu do winy Mercedesa Tombazis zaznaczył, że zespół z Brackley dopuściłby się przewinienia, gdyby przekazał informacje w momencie, gdy wloty powietrza znajdowały się już na liście wyszczególnionych części.

- Sądzę, że musimy to nieco rozdzielić. Jeśli przeniesienie własności intelektualnej dotyczyło elementu, który już wtedy był na liście wyszczególnionych części i Mercedes przekazałby na przykład przednie skrzydło, nie ma mowy by w jakikolwiek sposób argumentować, iż jest to dopuszczalne w przepisach.

- W takim przypadku Mercedes byłby dość mocno uwikłany jako współwinny. Jednak, żeby było jasne: teraz nie mamy żadnego wskazania, iż tak jest. Wydaje mi się, że nawet jeśli te informacje zostały przekazane, stało się to jeszcze w 2019 roku. Sądzę, że Mercedes nie jest w to zamieszany. W tej chwili debata nie dotyczy tego, czy Racing Point posiadał takie komponenty w 2019 roku, ale tego co stało się później, gdy te elementy zmieniły swój status. Myślę, że to jest sedno sprawy i to, jak Racing Point potraktowało te informacje - taki jest przedmiot analizy.

- Gdyby w dochodzeniu ustalano, że Mercedes przekazał projekty w 2020 roku, wtedy byłby zamieszany. Jednak na tę chwilę nie ma takich przesłanek.

Tombazis przyznał również, iż FIA podczas przedsezonowej wizyty w fabryce Racing Point nie kontrolowała wlotów powietrza do przednich hamulców. Z kolei przedstawiciele Renault sugerują, iż po Grand Prix Węgier kolejny raz oprotestują samochody RP20.

Red Bull złamał „ciszę nocną”

Poprzedni artykuł

Red Bull złamał „ciszę nocną”

Następny artykuł

Bottas przed Hamiltonem

Bottas przed Hamiltonem
Załaduj komentarze