FIA nie przeanalizowało wszystkich nagrań

FIA ujawniło, że nie sprawdziło nagrań z pokładu bolidu Maxa Verstappena.

FIA nie przeanalizowało wszystkich nagrań

Max Verstappen oraz Lewis Hamilton podczas 48 okrążenia toczyli walkę o pierwsze miejsce. Holender wywiózł siedmiokrotnego mistrza świata poza tor. Sędziowie nie przyznali kary kierowcy Red Bulla, co nie spodobało się szefostwu Mercedesa.

Mimo tego, że incydent został "zauważony" przez sędziów, to zdecydowano, ze dochodzenie w tej sprawie nie jest potrzebne. Teraz na jaw wyszły nowe fakty. Decyzja została podjęta bez wglądu do nagrań z bolidu Maxa Verstappena. Masi twierdzi, że dostęp do kamer z samochodu Holendra będzie dopiero za kilka dni.

- W trakcie wyścigu mieliśmy dostęp tylko do kadrów telewizyjnych. Na ujęcia z pokładu samochodu Maxa będziemy musieli poczekać.

Czytaj również:

Dyrektor do spraw wyścigowych przyznał, że inna perspektywa mogłaby pokazać nowe rzeczy.

- Być może nowe ujęcia pokazałyby więcej rzeczy, jednak tak, jak mówiłem, nie mieliśmy wtedy do tego dostępu. Zastosowaliśmy zasadę "pozwól się ścigać". Nie uważam, żeby to było niespójnie, jak twierdzi szefostwo Mercedesa. Sądziliśmy, że jeśli nikt nie stracił pozycji, to mogą kontynuować jazdę - tłumaczył.

- Zawsze powtarzam, patrzymy na każdy incydent osobno i staramy się znaleźć najlepsze rozwiązanie dla konkretnej sytuacji - podsumował.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB16B, Lewis Hamilton, Mercedes W12

Max Verstappen, Red Bull Racing RB16B, Lewis Hamilton, Mercedes W12

Photo by: Charles Coates / Motorsport Images

akcje
komentarze
GP Sao Paulo: Okrążenie po okrążeniu
Poprzedni artykuł

GP Sao Paulo: Okrążenie po okrążeniu

Następny artykuł

Nowy rezerwowy zespołu Alpine

Nowy rezerwowy zespołu Alpine
Załaduj komentarze