Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
25 wrz
FP1 za
15 Godziny
:
01 Minuty
:
59 Sekundy
W
Eifel GP
11 paź
Race za
16 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
28 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
36 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
49 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
70 dni
Zobacz pełną wersję:

FIA: „On-boardy” błędnie rozstrzygają o winie

akcje
komentarze
FIA: „On-boardy” błędnie rozstrzygają o winie
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński

Dyrektor wyścigów Formuły 1 Michael Masi powiedział, że ujęcia z kamer pokładowych zamontowanych w bolidach Valtteriego Bottasa i Charlesa Leclerca błędnie wskazują, który z dwóch kierowców był winny „zwarcia” podczas pierwszego okrążenia Grand Prix Węgier.

Po zakończeniu rywalizacji Bottas narzekał na manewr Leclerca, nazywając go „niepotrzebnym”. Na skutek kontaktu między bolidami uszkodzeniu uległo przednie skrzydło w samochodzie Fina.

- Kiedy zobaczyłem swój on-board, a potem Vettela, było jasne, że jechałem prosto, a on [Leclerc] był po prawej [stronie]. I tak byłby przede mną zanim zakręt czwarty przechodzi w prostą - opowiadał Bottas.

- Nagle się zbliżył i było już za późno na reakcję. Lubię twardą rywalizację, bez dwóch zdań, ale to było niepotrzebne i na pewno popsuło mój wyścig. Miał szczęście, że nie złapał kapcia.

Incydentowi przyjrzeli się sędziowie, jednak uznali, że żaden z kierowców nie zrobił nic niewłaściwego.

Masi wyjaśnił później, że jedynie ujęcie z góry, nagrane z helikoptera, oferowało odpowiednią perspektywę na całe zdarzenie. Można było z niego wywnioskować, że to Bottas wykonał ruch w stronę Leclerca.

Zapytany przez Motorsport.com czemu starcie rozpatrzono jako incydent wyścigowy, Masi odpowiedział: - To był element walki bok w bok, która często jest obecna na pierwszym okrążeniu. Jednak z tego co widziałem, skrzydło [bolidu] Bottasa dotknęło tylne koło [w samochodzie] Leclerca.

Dyrektor wyścigu na Hungaroringu zgodził się z opinią, że ujęcie pokładowe z samochodu Bottasa sugeruje winę kierowcy Ferrari, jednak teza ta nie została poparta nagraniem z helikoptera.

- Wydaje mi się, że „on-boardy” nieco to zniekształciły, jednak dzięki ujęciu z góry wszystko staje się jasne.

Pistolet do śrub zawiódł Norrisa

Poprzedni artykuł

Pistolet do śrub zawiódł Norrisa

Następny artykuł

Horner traci cierpliwość

Horner traci cierpliwość
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Węgier
Autor Jonathan Noble