Formuła 1
27 cze
-
30 cze
Wydarzenie zakończone
11 lip
-
14 lip
Wydarzenie zakończone
25 lip
-
28 lip
Wydarzenie zakończone
01 sie
-
04 sie
Wydarzenie zakończone
29 sie
-
01 wrz
FP1 za
8 dni
05 wrz
-
08 wrz
Kolejne wydarzenie za
14 dni
W
GP Singapuru
19 wrz
-
22 wrz
Kolejne wydarzenie za
28 dni
26 wrz
-
29 wrz
Kolejne wydarzenie za
35 dni
10 paź
-
13 paź
Kolejne wydarzenie za
49 dni
24 paź
-
27 paź
Kolejne wydarzenie za
63 dni
W
GP Stanów Zjednoczonyc
31 paź
-
03 lis
Kolejne wydarzenie za
70 dni
14 lis
-
17 lis
Kolejne wydarzenie za
84 dni
28 lis
-
01 gru
Kolejne wydarzenie za
98 dni
Zobacz pełną wersję:

FIA: „On-boardy” błędnie rozstrzygają o winie

akcje
komentarze
FIA: „On-boardy” błędnie rozstrzygają o winie
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
5 sie 2019, 15:12

Dyrektor wyścigów Formuły 1 Michael Masi powiedział, że ujęcia z kamer pokładowych zamontowanych w bolidach Valtteriego Bottasa i Charlesa Leclerca błędnie wskazują, który z dwóch kierowców był winny „zwarcia” podczas pierwszego okrążenia Grand Prix Węgier.

Po zakończeniu rywalizacji Bottas narzekał na manewr Leclerca, nazywając go „niepotrzebnym”. Na skutek kontaktu między bolidami uszkodzeniu uległo przednie skrzydło w samochodzie Fina.

- Kiedy zobaczyłem swój on-board, a potem Vettela, było jasne, że jechałem prosto, a on [Leclerc] był po prawej [stronie]. I tak byłby przede mną zanim zakręt czwarty przechodzi w prostą - opowiadał Bottas.

- Nagle się zbliżył i było już za późno na reakcję. Lubię twardą rywalizację, bez dwóch zdań, ale to było niepotrzebne i na pewno popsuło mój wyścig. Miał szczęście, że nie złapał kapcia.

Incydentowi przyjrzeli się sędziowie, jednak uznali, że żaden z kierowców nie zrobił nic niewłaściwego.

Masi wyjaśnił później, że jedynie ujęcie z góry, nagrane z helikoptera, oferowało odpowiednią perspektywę na całe zdarzenie. Można było z niego wywnioskować, że to Bottas wykonał ruch w stronę Leclerca.

Zapytany przez Motorsport.com czemu starcie rozpatrzono jako incydent wyścigowy, Masi odpowiedział: - To był element walki bok w bok, która często jest obecna na pierwszym okrążeniu. Jednak z tego co widziałem, skrzydło [bolidu] Bottasa dotknęło tylne koło [w samochodzie] Leclerca.

Dyrektor wyścigu na Hungaroringu zgodził się z opinią, że ujęcie pokładowe z samochodu Bottasa sugeruje winę kierowcy Ferrari, jednak teza ta nie została poparta nagraniem z helikoptera.

- Wydaje mi się, że „on-boardy” nieco to zniekształciły, jednak dzięki ujęciu z góry wszystko staje się jasne.

Następny artykuł
Pistolet do śrub zawiódł Norrisa

Poprzedni artykuł

Pistolet do śrub zawiódł Norrisa

Następny artykuł

Horner traci cierpliwość

Horner traci cierpliwość
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Węgier
Autor Jonathan Noble