FIA przewiduje więcej manewrów wyprzedzania

akcje
komentarze
FIA przewiduje więcej manewrów wyprzedzania
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
5 kwi 2019, 18:50

Symulacje przeprowadzone w celu oceny wpływu tegorocznych zmian w obszarze aerodynamiki, wskazują, że na niektórych torach wzrost liczby manewrów wyprzedzania w Formule 1 może sięgnąć nawet 50 procent, w porównaniu z sezonem 2018.

Zmiany w regulaminie aerodynamicznym obejmują m. in. uproszczone przednie skrzydło, sekcje boczne i kanały hamulcowe oraz mniej skomplikowane i szersze tylne skrzydło. Wszystko to ma powodować zmniejszenie oporów powietrza i w konsekwencji sprawić, by podążające za sobą bolidy łatwiej utrzymywały kontakt.

Po otwarciu sezonu w Australii kierowcy nie byli do końca pewni czy wprowadzone nowinki spełniły swoją rolę. Zeszłotygodniowe GP Bahrajnu, rozegrane na bardziej konwencjonalnym torze w Sakhir, przyniosło dużo bardziej zachęcające wnioski, zwłaszcza po wprowadzeniu trzeciej strefy DRS.

Nikolas Tombazis, szef komisji technicznej FIA ds. bolidów jednomiejscowych, ujawnił, że przeprowadzono symulacje dotyczące bezpośrednich pojedynków między zawodnikami podczas ubiegłorocznych wyścigów, z uwzględnieniem aktualnego regulaminu. Wyniki symulacji wskazują, że zmiana liczby manewrów wyprzedzania zależeć może od charakterystyki toru.

W wywiadzie przeprowadzonym przed GP Bahrajnu i opublikowanym na łamach najnowszej edycji, wydawanego przez FIA, AUTO Magazine, Tombazis przyznał: - Melbourne jest ciężkim torem do wyprzedzania, dlatego też nie spodziewaliśmy się wiele po otwierającym sezon wyścigu. Niektóre symulacje pokazywały nam niewielki, 10-procentowy wzrost liczby manewrów wyprzedzania. Podobne analizy dla dalszej części sezonu wskazują, że liczba wyprzedzań może się zwiększyć na niektórych torach nawet o 50 procent. Tak jak powiedziałem, w Australii nie oczekiwaliśmy cudów, ale generalnie uważamy, że jeśli chodzi o aerodynamikę to wykonaliśmy krok we właściwą stronę.

Wprowadzone zmiany regulaminowe są zdecydowaną reakcją na wydajność i stopień skomplikowania jaką osiągnęły pakiety aerodynamiczne w zeszłorocznych specyfikacjach bolidów. Spośród omawianych nowości, Tombazis wyróżnił przede wszystkim szersze tylne skrzydła, dzięki którym zysk z użycia DRS jest większy.

- Obserwując bolidy podczas testów i widząc pewne rozwiązania będące odpowiedzią na nasze zmiany, mogę powiedzieć, że bez wątpienia kilka rzeczy mogliśmy zrobić inaczej – kontynuował Tombazis. Tyle, że takie wnioski są zawsze, więc muszę przyznać, że generalnie jestem zadowolony z kierunku obranych zmian w aerodynamice. Oczywiście nie jesteśmy jeszcze u celu, więc na pewno nie możemy usiąść i powiedzieć "Ok, wszystko jest idealnie". Z drugiej strony jeśli nie zaczęlibyśmy działać już teraz, bylibyśmy w dużo trudniejszym położeniu przy tworzeniu regulaminu na rok 2021. Tegoroczny sezon na pewno będzie krokiem naprzód jeśli chodzi o to, co chcielibyśmy osiągnąć. Czy będzie ekscytujący zależy przede wszystkim jak bardzo zbliżone będą osiągi poszczególnych zespołów. I to jest rzecz, której podobnie jak inni, jestem bardzo ciekawy - zakończył Nikolas Tombazis.

Następny artykuł
Solidne wyniki Williamsa

Poprzedni artykuł

Solidne wyniki Williamsa

Następny artykuł

Red Bull bliższy rozwiązania problemów z aerodynamiką

Red Bull bliższy rozwiązania problemów z aerodynamiką
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Tagi nikolas tombazis , fia
Autor Scott Mitchell
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości