Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

FIA wierzy w limit wydatków

Mohammed Ben Sulayem wierzy, że sposób, w jaki FIA zareagowała w zeszłym roku na wykroczenia przeciw finansowym regulacjom sprawi, iż zespoły nie będą skore do łamania limitu budżetowego.

Fernando Alonso, Alpine F1 A522

Autor zdjęcia: Erik Junius

Limit budżetowy został wprowadzony do Formuły 1 w sezonie 2021. Jego celem - wraz z późniejszą rewolucją techniczną - było wyrównanie szans w stawce. W pierwszym sezonie górną granicę wydatków ustalono na 145 milionów dolarów amerykańskich, choć wiele rzeczy - jak pensje kierowców - nie podlegało ograniczeniom.

Po analizie sprawozdań finansowych za sezon 2021 okazało się, że trzy zespoły naruszyły przepisy. W przypadku Williamsa i Astona Martina uchybienia określono jako proceduralne, ale Red Bull Racing wydał o prawie 2 miliony dolarów za dużo. RBR ukarany został grzywną w wysokości 7 milionów oraz ujęciem 10 procent przewidzianego regulaminem czasu na badania aerodynamiczne.

Obserwatorzy, a przede wszystkim rywale z uwagą przyglądali się poczynaniom FIA, uważając sprawę Red Bulla za wielki test związany z zasadnością wprowadzenia finansowych regulacji oraz ich przestrzeganiem.

Wspominając postawę FIA oraz otwartość federacji przy procedowaniu wykroczenia, Ben Sulayem z optymizmem patrzy w przyszłość i ufa, że zespoły będą w pełni przestrzegać regulacji finansowych. Rozmawiając z wybranymi mediami, w tym z Motorsport.com podczas obecności na dakarowym biwaku, prezydent FIA dodał, że limit budżetu był lepszym sposobem na wyrównanie szans w stawce F1 niż spotykany w innych dyscyplinach i nierzadko kontrowersyjny Balance of Performance.

- Wprowadzenie ekwiwalentu technologicznego czy Balance of Performance nie jest proste - powiedział Ben Sulayem. - Mogę powiedzieć, że jedyną rzeczą, która działa i którą musimy kontrolować, jest limit budżetu.

- Bardzo jasno wyrażałem się przy sprawach Astona Martina i Red Bulla. Upewniliśmy się, że nic nie zostało ukryte i byliśmy bardzo transparentni. Wspólnie z zespołem ludzi przeprowadziliśmy dochodzenie, sprawdziliśmy, przeszliśmy przez cały proces i wszystko publicznie wyjaśniliśmy.

- Mam nadzieję, że nikt nie wykorzysta niewłaściwie limitu wydatków i nic nie ukryje. Zespoły wiedzą teraz, że FIA tego pilnuje i jest organem zarządzającym. Patrzymy na to i to jest nasz obowiązek.

Były kierowca rajdowy uważa limit budżetowy za kluczową rzecz nowej ery w Formule 1 i ufa, iż dzięki niemu mniejsze zespoły będą konkurencyjne.

- Limit budżetowy musi działać. W porządku, różnice były duże, ale musimy się starać, aby mniejsze zespoły zrównały się z tymi największymi.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Nowy Red Bull na początku lutego
Następny artykuł Poważny komunikat Andrettiego

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska