Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
Formuła 1 GP Singapuru

FIA znalazła rozwiązanie na deszcz?

FIA planuje wprowadzić radykalne rozwiązania, aby skutecznie poprawić widoczność podczas deszczowych wyścigów Formuły 1. Zgodnie z projektem, nowe błotniki będą miały całkowicie zakrywać koła.

Valtteri Bottas, Alfa Romeo C43

Autor zdjęcia: Alfa Romeo

Pierwsze praktyczne testy tak zwanych chlapaczy odbyły się na Silverstone w lipcu, jednak pomysł okazał się porażką, a nowe błotniki nie poprawiały sytuacji. Osłony, mające na celu zmniejszenie ilości wody wyrzucanej z pod kół, przyniosły rozczarowujące dane, które pokazały, że jedynie w niewielkim stopniu udało się zmniejszyć problem. 

Zarząd F1 jest świadomy, że konieczne jest podjęcie zdecydowanego kroku, aby jazda w deszczu była w ogóle możliwa. Obecnie w padoku panuje jednogłośne przekonanie, że ściganie przy intensywnych opadach jest niewykonalne, a deszczowa mieszanka jest bezużyteczna. Dyrektor FIA do spraw bolidów jednomiejscowych, Nikolas Tombazis wyjaśnił na czym polegają zmiany dotychczasowego konceptu i jakie decyzje zamierzają podjąć sędziowie.

- To, co zostało zrobione na Silverstone z pomocą Mercedesa, który wyprodukował części oraz McLarena, było być może zbyt optymistycznym eksperymentem - powiedział Motorsport.com Tombazis.

- Osłony zapobiegające rozpylaniu wody zakrywały zbyt małą część koła. Byłem dość sceptyczny i nie spodziewałem się, abyśmy zobaczyli istotne wyniki. W kolejnych testach, które przeprowadzimy, będziemy testować całkowicie zamknięte nadkola, wykraczając poza to, do czego zmierzamy, żeby zrozumieć jak powstaje aerozol. Wtedy zdecydujemy, którą ścieżką podążyć - dodał.

 

Tombazis wyjaśnił, jak skomplikowane jest znalezienie rozwiązania, ponieważ nadmierna ilość rozpylonej wody wyrzucanej w górę przez bolidy jest spowodowana wieloma czynnikami.

- Pierwszy to woda zbierana z opon i wyrzucana w górę - stwierdził. - Drugi wynika z gromadzenia się wody między kołem, a asfaltem oraz między krawędziami koła i podłogi. W obu przypadkach jest zasysana pod dyfuzor [który ją rozpyla]. Trzecim jest woda, która zatrzymuje się w szczelinach gruntu, następnie pod ciśnieniem jest zasysana i wyrzucana.

- Uważamy, że aerozol wydobywający się z pod kół stanowi około 40% całości. Gdyby udało się ograniczyć ten proces, kierowcy nadal nie będą mieli pełnej widoczności, ale zaszłaby znaczna poprawa - podkreślił.

Tombazis twierdzi, że FIA przygląda się narzędziom używanym w przemyśle samochodów drogowych, w celu symulacji deszczowych warunków pogodowych, aby zapewnić bezpieczeństwo na torze.

- Przeprowadziliśmy kilka symulacji. Istnieją narzędzia używane w przemyśle samochodów seryjnych, ale muszą być dobrze skalibrowane, aby zapewnić rzetelne dane. Producenci przeprowadzają bardzo szerokie kalibracje, ponieważ nie mają ograniczeń w zakresie testów i nie muszą działać z FIA, która nakłada limity. Mogą postępować swobodnie. My nie mamy możliwości przeprowadzania pełnych testów, więc przy ograniczonych działaniach nie jest łatwo odpowiednio wszystko skalibrować - podsumował.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Williams uciekł Haasowi
Następny artykuł Styl jazdy zaszkodził Magnussenowi

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska