Formuła 1 kosztem Formuły E? Porsche jeszcze nie wie

W przyszłym roku Porsche zdecyduje, czy kontynuować program w Formule E. Będzie to poważny sygnał w kontekście ich przyszłych planów w sportach motorowych.

Formuła 1 kosztem Formuły E? Porsche jeszcze nie wie

Ostatnio widać wyraźną tendencję do uciekania niemieckich producentów z Formuły E. Audi i BMW już opuściły serię, dla Mercedesa nadchodzący sezon będzie ostatnim.

Porsche, które do FE trafiło dopiero w 2019 roku, ma z organizatorami mistrzostw ważny kontrakt do końca sezonu 2024. Przedstawiciele marki powiedzieli, że zamierzają go respektować, ale co będzie dalej, to zupełnie inne pytanie.

Nowy szef programu sportowego Porsche, Thomas Laudenbach, powiedział, że w 2022 roku zarząd rozważy, który program będzie w najbliższej przyszłości głównym dla ich marki. Pod uwagę brane są również wyniki minionych mistrzostw, w których nie odnieśli ani jednego zwycięstwa. Owszem Pascal Wehrlein zajął pierwsze miejsce w wyścigu w Meksyku, ale został później zdyskwalifikowany.

- Rezultaty nie były tak dobre, na jakie liczyliśmy. To nie ulega wątpliwości. Naszym celem jest wygrywanie wyścigów i z takim zamiarem przystąpiliśmy do tej serii - powiedział Laudenbach.

- Teraz kwestia dalszego udziału jest ponownie rozważana. W przyszłym roku ostatecznie zdecydujemy, czy nadal będziemy rywalizować w FE - kontynuował.

Porsche powiązało tę kwestię bezpośrednio z programem wejścia do F1. Oczekuje się, że marka ta zostanie wybrana przez Grupę Volkswagen do uruchomienia nowego programu od 2026 roku.

- Nie jest tajemnicą, że myślimy o F1 - przyznał Laudenbach. - Jednak kiedy zobowiązaliśmy się do udziału w Formule E, do dziesiątego sezonu, nikt wtedy nie brał pod uwagę kwestii Formuły 1.

- Te dwa projekty są zupełnie inne. Jak na razie nie ma jeszcze decyzji w sprawie F1, ale kiedy zostanie podjęta, nieuchronnie wpłynie to na resztę naszych programów wyścigowych - poinformował.

Porsche zakończyło minione mistrzostwa FE na ósmym miejscu pośród dwunastu ekip. Nowy sezon rozpoczyna się pod koniec stycznia w Arabii Saudyjskiej, a Pascal Wehrlein i André Lotterer pozostaną w składzie zespołu niemieckiego producenta.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Jos nie przepada za Hamiltonem
Poprzedni artykuł

Jos nie przepada za Hamiltonem

Następny artykuł

McLaren w artystycznej szacie

McLaren w artystycznej szacie
Załaduj komentarze