Formuła 1
19 wrz
-
22 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
FP1 za
06 Godziny
:
54 Minuty
:
49 Sekundy
28 lis
-
01 gru
FP1 za
14 dni
Zobacz pełną wersję:

Plany dotyczące Afryki nabierają tempa

akcje
komentarze
Plany dotyczące Afryki nabierają tempa
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
21 maj 2019, 18:39

Liberty Media coraz intensywniej stara się o powrót Formuły 1 na kontynent afrykański, a faworytem do organizacji grand prix staje się Republika Południowej Afryki. Szefowie serii są poważnie zainteresowani przebudową położonego nieopodal Johannesburga toru Kyalami.

RPA wypadła z kalendarza Formuły 1 po sezonie 1993. Wtedy odbyło się ostatnie z dwudziestu grand prix rozegranych na torze Kyalami. Położony w prowincji Gauteng obiekt gościł w latach 1998-2000 finał serii FIA Sportscar oraz A1 Grand Prix w 2009 roku. Potem nie był intensywnie wykorzystywany i przed pięcioma latami został wykupiony przez Toby Ventera, dyrektora generalnego południowoafrykańskiego oddziału Porsche.

Od tamtego czasu tor został znacznie przebudowany i uzyskał standard FIA 2. W ubiegłym tygodniu Sean Bratches, szef handlowy F1, odniósł się do możliwego powrotu serii na Czarny Ląd. Rozmowy na temat Grand Prix RPA, wstępnie planowanym dopiero po roku 2020, nazwał niezwykle produktywnymi.

Autosport/Motorsport.com sądzi, że firma Ventera, która zajmuję się między innymi importem samochodów marek Lamborghini i Bentley, nie jest zainteresowana promowaniem grand prix na własną rękę. Jednak chętnie ułatwi powrót F1 na Kyalami, gdyby znalazł się potencjalny organizator, który zbierze odpowiednie fundusze.

Rzecznik Porsche RPA, powiedział Autosportowi/Motorsportowi.com: - Wspieramy wszystkie wysiłki zmierzające do organizacji wyścigu Formuły 1 w Republice Południowej Afryki.

Odnowiony tor Kyalami nadal ma układ odwrotny do wskazówek zegara. Posiada sekwencję zakrętów - zaczynającą się od szybkiego, prawego Sunset przez Esses - która pozostała po oryginalnej nitce toru. Andrew Baldwin, menedżer grupy zarządzającej torem i nadzorującej jego przebudowę, powiedział, że decyzja o przedłużeniu prostej startowej była podjęta w celu zbliżenia nowoczesnego obiektu do starego Kyalami.

Baldwin przyznał również, że wszyscy uczestnicy spotkania w Johannesburgu byli zachwyceni, gdy Bratches wspomniał o perspektywie powrotu Formuły 1 do RPA.

- Zawsze znajdą się przedsiębiorczy ludzie, którzy spróbują złożyć to w jedną całość. Natomiast właśnie w naszym kraju odbyły się wybory i musimy poznać odpowiedź na pytanie czy jest ogólna chęć posiadania grand prix. Wiecie jak to działa - by Formuła 1 zawitała do RPA, rząd musi być w jakiś sposób zaangażowany.

Kyalami ponownie stanie się międzynarodowym obiektem 23. listopada, gdy będzie gościć finał serii Intercontinental GT Challenge. Do tego czasu potrzebne są kolejne inwestycje, między innymi w dodatkowe oświetlenie i system pomiaru czasu.

- Nie mogę teraz zbyt wiele powiedzieć jeśli chodzi o Formułę 1. Dostosowanie toru wymaga naprawdę poważnych inwestycji, między innymi w zwiększenie odpływu wody z końca prostej startowej. Podstawowy układ i infrastruktura są świetne dla F1. Potrzebna jest jedynie dodatkowa kwota pieniędzy, by dostosować tor do standardu FIA 1.

Dotychczasowa przebudowa toru została ukończona bez związku z organizacją jakiegoś dużego wydarzenia. - Chcieliśmy to zobaczyć. Na początku to był tylko sen, ale oczywiście nie bazowaliśmy tylko na nim - zakończył Andrew Baldwin.

Następny artykuł
Pokonanie Mercedesa kolejnym celem Hondy

Poprzedni artykuł

Pokonanie Mercedesa kolejnym celem Hondy

Następny artykuł

Mocne uderzenie podczas GP Francji

Mocne uderzenie podczas GP Francji
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Scott Mitchell