Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Formuła 1 musi pozostać ostrożna

Charles Leclerc w obliczu dwóch ostatnich przypadków zakażenia kierowców koronawirusem stwierdził, że pomimo rozluźnienia wytycznych dotyczących COVID-19, Formuła 1 powinna pozostać ostrożna.

Charles Leclerc, Ferrari, in the Press Conference

Sebastian Vettel zmuszony jest opuścić inaugurujące sezon Grand Prix Bahrajnu. Z kolei Daniel Ricciardo pauzował podczas ubiegłotygodniowych zajęć, również odbywających się w Sakhir. W przypadku obu kierowców chodzi o pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa.

Specjalny protokół bezpieczeństwa, opracowany przez FIA i F1, został w tym roku nieco rozluźniony. Nie ma już obowiązkowych testów poprzedzających wejście do padoku, choć te są nadal mocno rekomendowane. Zespoły zdecydowały się również na organizację bliższych kontaktów z mediami. Wrócić mają także sesje autografów dla fanów.

Leclerc, choć zadowolony, że padok F1 wraca do normalności, zauważył, iż konieczne jest zachowanie ostrożności.

- Musimy pozostać ostrożni, również w relacjach między kierowcami. COVID nie zniknął z dnia na dzień. Wciąż jest tak, że jeśli masz COVID, nie możesz się ścigać, a to kosztowne. Nadal musimy być bardzo ostrożni.

Monakijczyk już dwukrotnie zakażony był koronawirusem. Po raz ostatni w grudniu 2021 roku. Przyznał, że oba przypadki różniły się od siebie.

- Za pierwszym razem nie było tak źle. Przy powtórce czułem się trochę gorzej. Ból głowy i słabe samopoczucie.

- W moim przypadku nie trwało to długo. Tydzień, może półtora. To zależy. Mam przyjaciół w bardzo dobrej formie zdrowotnej i przeszli to gorzej. Trudno to przewidywać.

Carlos Sainz, zespołowy partner Leclerca, przyznał, że stara się zachować dyscyplinę, choć zmęczenie procedurami trwającymi już dwa lata daje o sobie znać.

- Nie mam zamiaru kłamać - stwierdził Sainz. - Jest to męczące i trudno po dwóch latach stale robić niektóre rzeczy. Do części się przyzwyczaiłem, z częścią mam jeszcze problemy, pewnie podobnie do was, jak noszenie cały czas maski. Mam nadzieję, że jak najszybciej uda się wrócić do normalności.

Pierwszy trening przed Grand Prix Bahrajnu ruszy jutro o godzinie 13 polskiego czasu.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Wiele niewiadomych przed GP Bahrajnu
Następny artykuł Autobusowa wycieczka lepsza niż symulator

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska