Formuła 1
27 sie
-
30 sie
FP1 za
94 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
101 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
115 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
135 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
150 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
157 dni
Zobacz pełną wersję:

Formuła 1 potrzebuje dyktatury

akcje
komentarze
Formuła 1 potrzebuje dyktatury
Autor:
13 kwi 2020, 09:12

Bernie Ecclestone, były szef Formuły 1, stwierdził, że demokracja nie sprawdza się w najważniejszej wyścigowej serii świata. Brytyjczyk po raz kolejny wezwał Liberty Media do odwołania sezonu 2020.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że tegoroczna rywalizacja jeszcze się nie rozpoczęła. Przełożonych lub odwołanych jest już dziewięć rund. Mimo to, władze Formuły 1 uważają, że wciąż możliwe jest rozegranie około osiemnastu, dziewiętnastu wyścigów.

Czytaj również:

Ecclestone z kolei po raz kolejny zaapelował o rezygnację z sezonu 2020.

- Formułę 1 powinno się odwołać. Cały sezon - powiedział Ecclestone niemieckiej telewizji Sport1. - Nikt dokładnie nie wie, co się dalej wydarzy. W ostateczności decydują politycy, ale nikt nie będzie organizował ważnych wydarzeń, dopóki będzie ryzyko.

Zdaniem Brytyjczyka Liberty Media zbyt mocno stara się dojść do porozumienia ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, opóźniając to, co według Ecclestone'a, jest nieuniknione.

- Nikt nie bierze na siebie tej odpowiedzialności. Ludziom z Liberty wydaje się, że wiedzą co robią. Jednak Formuła 1 ma europejskie DNA. Nie możesz nią zarządzać jak amerykańskim futbolem czy koszykówką. Jest za dużo rozmów i za mało przywództwa.

Ecclestone znany był z rządów twardej ręki. 89-latek uważa, że właśnie tego teraz brakuje w Formule 1.

- Byłem wielokrotnie krytykowany za pozytywne wypowiedzi o dyktaturach. Jednak albo byłem źle rozumiany, albo zbyt mocno przyjęto za pewnik mój brytyjski humor. Oczywiście nie miałem na myśli, aby znosić demokrację. Mimo to, nadal uważam, że powinny być odpowiednie osoby, które w ważnych chwilach będą podejmować decyzje. W dobie kryzysu koronawirusowego widać to bardziej niż kiedykolwiek.

- W każdym razie demokracja nigdy nie działała w Formule 1. Zawsze czułem się jak cesarz, który musiał rozmawiać z myślącymi tylko o sobie książętami. Oni myśleli o własnych zyskach, a nie o całym kraju. Od czasu do czasu musiałem więc uderzyć pięścią w stół lub ich przestraszyć. W przeciwnym razie nigdy by nic nie zadziałało w F1 - podsumował Bernie Ecclestone.

Czytaj również:

Następny artykuł
Stirling Moss - historia w 100 kadrach

Poprzedni artykuł

Stirling Moss - historia w 100 kadrach

Następny artykuł

Andretti wierzy w Hamiltona

Andretti wierzy w Hamiltona
Załaduj komentarze