Formuła E pokona F1

Alejandro Agag, szef Formuły E, uważa, że kolejna generacja samochodów elektrycznej serii może mieć lepsze przyspieszenie niż bolidy Formuły 1.

Formuła E pokona F1

Włodarze Formuły E nie kryją się z ambitnymi planami dorównania Formule 1 lub nawet zdetronizowania „królowej motorsportu”. Kolejnym krokiem na tej drodze ma być nowa generacja samochodów - Gen3 - zapowiedziana na sezon 2022-23. Pytany wprost o osiągi i szansę zbliżenia się do F1, Agag odpowiedział:

- To technologiczny skok, a osiągi będą na granicy ulicznego toru - powiedział Agag w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem Marca. - Taki jest cel [jeśli chodzi o osiągi]. Nie testowaliśmy ich jeszcze, ale w zamyśle przyspieszenie ma być większe niż w Formule 1. Samochody elektryczne dają taką możliwość.

- Ciekawie byłoby je umieścić obok siebie i porównać przyspieszenia.

Toto Wolff, szef zespołu Mercedesa w F1 - producent ma również swoją ekipę w FE - tonował niedawno nastroje związane z przyszłą fuzją obu serii lub chociażby rozgrywaniem wspólnych wyścigowych weekendów. Pytany o to samo, Agag stwierdził:

- Można to zrobić. Jednak co naprawdę chciałbym wykorzystać, to budżet Formuły 1. Dajcie mi 50 milionów, a zbuduję samochód, który nadąży za F1.

- F1 i FE powinny zbliżać się do siebie, ponieważ koniec końców jedyną technologią, która przetrwa, będzie ta elektryczna. Za 10 lat samochody spalinowe będą postrzegane jak antyki. Podejmowane są próby stworzenia paliw syntetycznych, ale to jedynie wymówka, ponieważ F1 nie może korzystać z technologii elektrycznej [FE ma wyłączność na następne 19 lat].

- Paliwa syntetyczne kosztują dziesięć razy więcej od „tradycyjnych”, więc to droga donikąd - podsumował Alejandro Agag.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Russell zostanie mistrzem świata
Poprzedni artykuł

Russell zostanie mistrzem świata

Następny artykuł

Oto W12 - główny pretendent do tytułu

Oto W12 - główny pretendent do tytułu
Załaduj komentarze